10 lekcji, które dał mi blog i praca w mediach

 Jak wiecie, jestem dziennikarką. I to kawał czasu, bo od 2004 roku. W 2014 roku założyłam ten blog, a w lutym tego roku (2016) miałam przyjemność wygłosić na spotkaniu blogerów w Rzeszowie krótką prelekcję na temat dziennikarstwa i blogowania. Wiem, że wiele z Was marzy lub kiedyś marzyło o tym, by być dziennikarzem/dziennikarką i dlatego w tym wpisie chciałam podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat 12 lat pracy w gazecie (i portalu) oraz dwóch lat blogowania. Pokazać, co zyskałam dzięki pracy zawodowej, a co dobrego dało mi blogowanie.
 

Czego nauczyło mnie w dziennikarstwo

 

Lekcja 1 Odwaga

Od zawsze byłam i w sumie nadal jestem nieśmiała w kontaktach międzyludzkich. Nigdy nie byłam duszą towarzystwa ani lwicą salonową, nie potrafię bawić innych rozmową. Po latach pracy w mediach, kiedy musiałam dzwonić, rozmawiać i spotykać się z dyrektorami, burmistrzami, naukowcami, artystami czy prezesami, nie wstydzę się zadzwonić, przedstawić się i powiedzieć o co mi chodzi. To jest moja praca. W pewnym momencie trzeba się przemóc i kropka. Oczywiście, nadal drży mi ręka, gdy wykręcam numer lub idę na spotkanie do ważnej lub cenionej przeze mnie osoby.

Lekcja 2 Aktywność

W pracy dziennikarza ciekawe jest to, że trudno o dwa takie same dni w pracy. Nowe tematy, wyjazdy, spotkania, poznawanie nowych osób… Mało tu miejsca na nudę, choć niektóre obowiązki bywają nużące, gdy trwają dłużej. Gdy przez jakiś czas nie wyjeżdżam w teren na „materiał wyjazdowy”, jest mi źle:-) Dzięki mojej pracy zobaczyłam mnóstwo pięknych miejsc w moim województwie (i nie tylko), do których prywatnie pewnie bym się nie wybrała.

Lekcja 3 Gimnastyka mózgu

W redakcjach gazet i portali dziennikarze zwykle są przypisani do jakiegoś działu. Przez 12 lat pracy pisałam na przeróżne tematy. Ponieważ z wykształcenia jestem nauczycielką polskiego i logopedą, a prywatnie lubię rozmawiać o książkach i dzieciach, łatwo się domyśleć, że na tematy z tych dziedzin mogę dyskutować bez kompleksów. Co z resztą? Do każdego spotkania, każdej rozmowy trzeba się odpowiednio przygotować. Najbardziej „egzotyczne” i jednocześnie bardzo ciekawe tematy, na jakie rozmawiałam, to: budowa dróg i mostów; ziołolecznictwo, lotnictwo, kultura japońska, technologie kosmiczne, historia polskich wykopalisk w Egipcie. Długo by można wymieniać… Dzięki temu mam zapewnioną gimnastykę mózgu.

Lekcja 4 Zarządzanie czasem

O zarządzaniu czasem, którego nauczyłam się w pracy, pisałam kilkakrotnie. W pracy lepiej nic nie odkładać na później, bo sprawy się piętrzą. Kiedy zostałam mamą i wróciłam do pracy, musiałam się jeszcze sprawniej zarządzać czasem. A kiedy dwa lata temu jako pracująca mama założyłam blog, jeszcze udoskonaliłam to zarządzanie:-)

Lekcja 5 Sprawne pisanie

W liceum miałam przedmiot, który się nazywał „technika biurowa”. Uczyłam się na nim bezwzrokowego pisania na maszynie (wtedy jeszcze pisało się na tych megaciężkich cholerach:-) i szło mi całkiem dobrze. Gdybym się uparła, mogłabym tak pisać na laptopie, ale czasem zerkam na klawisze. Ponieważ codziennie dużo „stukam”, utrzymuję niezłe tempo pisania.

Czego nauczyło mnie blogowanie 

 

Lekcja 1 Że nie potrafię wielu rzeczy

Kiedy zaczęłam prowadzić blog, zorientowałam się, że: nie potrafię robić ładnych zdjęć, obsługiwać programów graficznych, udoskonalić technicznie bloga, nie znam kodu HTML,  i nie posiadam wielu przydatnych umiejętności. Cały czas tego się uczę.

Lekcja 2 Poważnego traktowania swojej pasji

Praca pracą, dom domem, mąż mężem, dzieci dziećmi. A ja przecież jestem sobą, a nie tym wszystkim po trochu. Dzięki blogowi bez wyrzutów sumienia realizuję swoją pasję. Wygospodarowuję dla niej trochę czasu i traktuję ją serio, a nie jako widzimisię.

Lekcja 3 Zobaczyłam inny świat

Czytanie innych blogów pokazało mi świat z trochę innej perspektywy. Świat emocji, detalu, codzienności, rozterek, dylematów. Zobaczyłam miejsca i ludzi, o których media nie piszą, a które zasługują na uwagę o wiele bardziej niż niektóre tematy z pierwszych stron gazet czy szklanego ekranu.

Lekcja 4 Intensywnego czytania

Dzięki blogowi wróciłam do tego, co lubię najbardziej. Do czytania książek. Po studiach miałam przerwę w systematycznym czytaniu i dopiero po założeniu bloga, wygospodarowałam czas na wieczorne czytanie. Teraz jest ono pewnym rytuałem. Oczywiście, nie czytam codziennie. Dziś wieczorem odłożyłam fascynującą książkę („Ciemna strona miłości”) na bok, żeby napisać ten post.

Lekcja 5 Twórczego pisania

Dzięki blogowi zaczęłam pisać inaczej i częściej podejmować próby pisania tekstów literackich. Mieliście okazję czytać moje opowiadania (tutaj, tutaj i tutaj  i wiersze (tutaj). Wkrótce opublikuję osobisty wiersz, który napisałam dla drugiej babci. W czerwcu wypada kolejna rocznica Jej śmierci… Wtedy go Wam pokażę.
To jest 10 lekcji, które dał mi blog i praca zawodowa.
Opowiedz mi, czego Ty nauczyłaś/eś się dzięki blogowaniu, pracy zawodowej, wychowywaniu dzieci…

You may also like...

  • Oj blogowanie to po prostu jedna wielka szkola zycia. Zainspirowalas mnie tym wpisem. Mnie tez sporo blogowanie nauczylo, czasami wrecz siegnelam po rzeczy, o ktorych istnieniu wczesniej nie mialam zielonego pojecia. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Zgadzam się;-) Ja np. wiele się od Ciebie nauczyłam, jeśli chodzi o sprawy techniczne;-) I teraz ciągle z nich korzystam, gdy chcę co dodać w WordPressie.