5 celów do zrealizowania w 2016 roku. Zmiany w blogowaniu


W Nowy Rok nie powitałam Was wpisem o moich planach i przedsięwzięciach na rok 2016. Zaczęłam banalnie, recenzją „Drzewa migdałowego” , a potem posypały się kolejne. Mamy już początek lutego, więc chcę podzielić się z Wami pewnymi przemyśleniami dotyczącymi mojego blogowania i celami, które chcę zrealizować w tym roku. Mój blog przejdzie lekką treściową metamorfozę, a jego myślą przewodnią będzie (jest już przecież) książkowy lifestyle, najmilszy lifestyle, jaki można sobie wyobrazić;-)  Jeśli chcecie przeczytać, o czym będę pisać, a co nigdy nie pojawi się u mnie, czytajcie dalej.

 
  • Będę pisać recenzje nie tylko książek
Zakładając blog, nie myślałam o pisaniu recenzji książek. Chciałam szukać wspólnego mianownika w literaturze i macierzyństwie, przeplatając tematy z obu dziedzin. Robię to w sumie do dziś pokazując Wam wartościowe i ciekawe książki dla dzieci, dla kobiet; dla dorosłych czytelników w ogóle. W ubiegłym roku napisałam wiele „recenzji” czy raczej moich przemyśleń na temat wybranych książek. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i nadal chętnie będziecie je czytać. Ale… pojawią się też inne recenzje, np. filmów czy wydarzeń kulturalnych, bo chciałabym od czasu do czasu poszerzyć tematykę poruszaną na Books and Babies.
  • Obejmę patronatem medialnym książki i wydarzenia kulturalne
Mogę Wam już się pochwalić, że objęłam patronatem medialnym książkę pt. „Wyprawa po klucz” Małgorzaty Borkowskiej. Jest to interesujący debiut i mam nadzieję, że wywoła nieco zamieszania na rynku. Recenzja tej książki pojawi się u mnie na dniach, bo jeszcze ją dopracowuję. Jest to mój pierwszy patronat medialny i – liczę – nie ostatni. Dlatego:
Drogi Wydawco, Drogi Autorze, Drogi Organizatorze Wydarzenia Kulturalnego – jeśli chcesz abym, objęła patronatem medialnym Twoje dzieło, napisz do mnie: katarzyna.grzebyk@interia.eu
  • Pokażę Wam moją twórczość
Długo się kryłam z tym, że piszę do szuflady. Gdzieś w połowie ubiegłego roku opublikowałam na blogu w dwóch odcinkach moje opowiadanie o Afryce, które w 2012 roku zostało wyróżnione w Warszawie na ogólnopolskim konkursie literackim pt. „Afryka to kontynent w kształcie ludzkiego serca” (część pierwsza) oraz (część druga). Opowiadanie było oceniane m.in. przez literaturoznawców z Uniwersytetu Warszawskiego. Potem niespodziewanie dla mnie wygrałam III Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Stanisławy Kopiec za sprawą wiersza pt. „Niebieska kolejka”. I opowiadanie, i wiersz spotkały się z Waszym uznaniem. Padło tyle miłych słów, że aż się czerwieniłam przy laptopie. Piszę dalej. Rzadko, ale piszę, dlatego od czasu do czasu pokażę Wam moją twórczość. Chcecie?
  • Wprowadzę cykl „Ugryźć książkę”
Mam marne zadatki na blogerkę kulinarną, ale jako „gospodyni domowa po godzinach” coś tam piekę i gotuję. Efekty są różne (na razie wszyscy żyją;-) Czytając wieczorami czy też weekendami różne książki, widzę kolory, czuję zapachy i smaki, które aż proszą się, by przenieść je do kuchni…. Spróbuję je przenieść z kart książek do piekarnika, lodówki albo na kanapkę. Więcej szczegółów nie zdradzę, bo w pierwszym wpisie pt. „Ugryźć książkę”, zobaczycie, z czym to się je;-) Co więcej – będziecie mogli ugryźć książkę razem ze mną, jeśli tylko moje przedsięwzięcie przypadnie Wam do gustu.
  • Pojawią się wpisy o… pisaniu

 

Będę pisać nie tylko o czytaniu. Chcę Wam pokazać od czasu do czasu, jak pracuję, jak powstają moje niektóre teksty i wywiady, bo moja praca zawodowa to spory kawałek mojego życia. Z dziennikarstwem jestem związana od 2004 roku i mam się czym podzielić, a wiem, że niektórzy z Was chcieliby o tym poczytać. A jeśli nie czytaliście wpisu o 4 historiach, jakie spotkały mnie w pracy, to nadrabiajcie już teraz.

To są nowe trendy na Books and Babies.

A teraz o tym, czego u mnie nie będzie.

  • zdjęć moich dzieci.
Z rzadka, zwłaszcza na początku wrzuciłam kilka razy zdjęcia moich dzieci. Niektóre z nich nadal widnieją na blogu czy na fanpage’u bloga. Uważam, że moim maluchom nie wyrządzają krzywdy. Coraz mniej też piszę na tematy parentingowe…

 

  •  kontrowersyjnych tematów.
Nie piszę o skandalach i kontrowersjach, zostawiam to innym, którym to nieźle wychodzi. To zły trend, bo gdybym tak pisała, na pewno statystyki bloga mocno by urosły. Nie wdaję się w polemiki i dyskusje, jeśli nie dotyczą książek, czytania, literatury i kultury.

 

  • moich zdjęć.
Nie, nie… moje zdjęcia będą, ale tylko takie, które pokazuję mnie jako książkomaniaczkę, dziennikarkę, blogerkę książkową. Nie znajdziecie tu moich selfie z przebieralni w galerii czy podczas sobotniego śniadania, bo to po prostu nie koresponduje z treścią bloga.

Mimo to, mam nadzieję, że zostaniecie ze mną…

Kochani, a teraz liczę na Wasze komentarze. Co sądzicie o treściowej metamorfozie Books and Babies? Uważam, że to dobry kierunek zmian, ale liczy się dla mnie i Wasze zdanie.

I teraz najważniejsza sprawa. Od pewnego czasu noszę się z zamiarem zmiany nazwy bloga. Chciałabym zostawić „books”, a pożegnać „babies”… Po dwóch latach blogowania to pewnie zła decyzja. Co o tym sądzicie? Szukam czegoś, co bardziej odzwierciedlałoby poruszaną tematykę…

You may also like...