A Ty co chciałbyś w sobie zmienić?


Ile razy próbowała(e)ś zmienić swoje życie, codzienne nawyki, słabości, dziwactwa? Pewnie tak samo często jak ja, i pewnie tak samo rzadko udało Ci się zrealizować swoje ambitne plany. Każdy ma drobne nawyki, które chce w sobie zmienić. Ja też. Jest ich sporo. Nie lubię pisać o sobie, ale Ula mnie pyta, co chciałabym w sobie zmienić? Więc rzucam całą listę!

Przestać czytać „między wierszami” i przypisywać znaczenie błahostkom
Nie wiem, dlaczego często doszukuję się drugiego, głębszego znaczenia zupełnie niewinnym sytuacjom. Ostatnio np. odkryłam na laptopie męża (nie, nie przeszukiwałam jego laptopa, mąż siedział obok i widział co robię;-) dwa pliki z filmikami Ewy Chodakowskiej. „Płaski brzuch” i coś jeszcze. A że mąż nie ma oponki na brzuchu i na brak mięśni nie narzeka, od razu zorientowałam się, że umieścił je po to, żebym na nie trafiła i zaczęła ćwiczyć. Zaczęły się zarzuty: Jak jestem gruba, to powiedz mi wprost, a nie w taki sposób! Czemu nie powiesz mi prawdy? Dręczyłam go dość długo, a potem sama siebie. Okazało się, że te filmiki zgrał przypadkiem z folderu kolegi. Choć mu uwierzyłam, i tak od czasu myślę, że to chyba jednak nie był przypadek.

Uciec od czerni
W mojej szafie niewiele zmieniło się od czasu liceum, gdy ubierałam się wyłącznie na czarno i nosiłam glany. Glanów nie mam, ale z mojej szafy ciągle wysypują się rzeczy w kolorze czarnym. Póki co, bardziej wierzę w jego zalety (czarny wyszczupla) niż wady (czarny postarza).

Mieć w nosie „bałagan”
Nie potrafię skupić się ani odpocząć, gdy jest otwarta szafka, pantofel leżący do góry nogami czy źle zasunięta firanka. Naprawdę mi to przeszkadza.

Krytykować disco polo
Skoro tylu ludzi słucha disco polo, a jego wykonawcy zbijają na nim majątek, czy rzeczywiście disco polo jest naprawdę złe? Ale z drugiej strony, często analizuję sobie teksty disco polo pod kątem języka i środków stylistycznych i … umieram ze śmiechu.

Przestać zadawać pytania
Nie jest ci zimno? Nie jesteś głodny? Chcesz spać? Nie jest ci gorąco? Takimi pytaniami katuję swoje dzieci, a przecież dziecko zna swoje potrzeby i kiedy ma ochotę się napić, na pewno to zakomunikuję. Co do zadawania pytań – kiedy organizowaliśmy wesele, na każde spotkanie z właścicielką lokalu przynosiłam małą karteczkę ze spisanymi pytaniami. Bałam się, że o czymś zapomnę, dlatego wcześniej spisywałam pytania w domu. Pani śmiała się, że jeszcze nigdy z czymś takim się nie spotkała. P.S. Naprawdę tak nie robicie????? Dla mnie to norma, ale to taki nawyk z pracy.

Przestać patrzeć się na rower, tylko wsiąść na niego i w końcu zacząć jeździć.

Przestać nałogowo pić kawę na rzecz delektowania się zdrową zieloną herbatą.

Przestać snuć marzenia i wziąć się do ich spełniania.

Przestać patrzeć z podziwem na metamorfozy na fanpejdżu Ewy Chodakowskiej, tylko wziąć się do roboty i opublikować swoją:-)

Motywujcie mnie:-)

#wyzwanieDzień4

You may also like...

  • Moje – wziąć się w garść, ruszyć swój gruby tyłek i się ruszać, jeść bardziej zdrowo, uczyć się do obrony 🙂

  • Oj, to ja się teraz muszę mocno zastanowić przez zaproszeniem Cię do domu, bo u mnie bałagan ciągły, a próby walki z nim to syzyfowa praca:)
    Twój tekst skłonił mnie do zastanowienia się, co ja chciałabym w sobie zmienić i na pierwszym miejscu chciałabym być bardziej zorganizowana. Wszystko mi ciągle ucieka, robię milion rzeczy naraz, ciągle jakieś zaległości, chciałabym umieć to ogarnąć.
    Fajnie byłoby też rzucić nikotynę, choć wiem, że to mi się raczej nie uda. I tak dla mnie wielkim sukcesem było przejście z normalnych papierosów na elektroniczne;)

  • Ja sama potrzebuję motywacji do ćwiczeń 🙂 czytam te wszystkie teksty motywacyjne Ewy, nakręcam się, a jak przychodzi co do czego, to opadam z sił zanim cokolwiek zacznę… Walczę z tym słomianym zapałem.

  • Ja kiedyś ćwiczyłam przez 3 miesiące. Miałam niezłe efekty i czułam się fantastycznie. Potem przerwałam i już nie wróciłam do ćwiczeń. Pytanie, dlaczego? Zapewne z lenistwa.

  • To powodzenia Ci życzę:-)

  • Haha, to wcale nie oznacza, że u mnie jest porządek:-) Najbardziej denerwuje mnie właśnie nie stos brudnych naczyń, ale niedomknięta szafka itp. Dziwne, co? Ja w sumie jestem zorganizowana, jeśli chodzi np. o plan dnia. Ale jakoś ta organizacja nie sprawdza się we wszystkim. Np. obiecuję sobie, że dokończę pewien tekst. I tak jest że piszę inne, a ten leży ledwie zaczęty.

  • Trochę tego jest:). Ja też staram się unikać czarnego koloru oraz szarego. Ciężko jest zmienić swoje nawyki, zwłaszcza te złe, ale warto i trzymam kciuki, żeby Ci się udało:). A ja chciałam zaprosić Cię wraz z Twoim artykułem dzisiaj na moje Linkowe Party. To świetna okazja, żeby zaprezentować swój blog szerszej publiczności, a także na poznanie ciekawych osób i przeczytanie interesujących artykułów. Będzie mi miło jak wpadniesz:).

  • Trochę tego jest:). Ja też staram się unikać czarnego koloru oraz szarego. Ciężko jest zmienić swoje nawyki, zwłaszcza te złe, ale warto i trzymam kciuki, żeby Ci się udało:). A ja chciałam zaprosić Cię wraz z Twoim artykułem dzisiaj na moje Linkowe Party. To świetna okazja, żeby zaprezentować swój blog szerszej publiczności, a także na poznanie ciekawych osób i przeczytanie interesujących artykułów. Będzie mi miło jak wpadniesz:).

  • Oczywiście, że się pojawię:-)

  • Z czarnymi ubraniami mam ten sam problem:) idę do sklepu kupić coś w innym kolorze a wracam z czarnym:) Glany moje jeszcze u mamy w szafie są:) Z disco polo było tak: Młodej się spodobało i męczyła nas jakieś parę miesiecy codziennie niezłą dawką tej muzyki. Nie powiem niektóre kawałki są spoko:) W pewnym momencie jej się odwidziało i jak słyszy disco polo to ucieka z krzykiem 😀

  • Syn na Szczycie też przechodził etap fascynacji Disco Polo;)

  • Jednym slowem musisz przejsc do czynow! Powodzenia! 🙂

  • Z tego co słyszę i czytam to chyba każde dziecko to miało 🙂

  • 🙂 I to jest motywacja!

  • I mojemu synowi się podoba…;-) Jak usłyszy w radiu Vox czy Wawa, to nie wolno mi przełączyć, bo jemu się podoba;-)

  • Znudzi mu się za jakiś czas 😉

  • 3mam kciuki za marzenia. 🙂 Warto je realizować. 🙂

  • beo

    I tym sposobem, dlatego, że napisałaś o Chodakowskiej przypomniałam sobie, że zapomniałam zrobi moją serię ćwiczeń na brzuch… a tu czas do pracy….

  • Oby, bo nie wytrzymam;-)

  • Dzięki:-)

  • O, i Ty ćwiczysz:-) Powodzenia!

  • Oj ja mam mnóstwo tych postanowień zmian i co? Jak to mówią "jajco", bo brak motywacji gdzieś się kurcze do mnie przykleił ostatnio… narzekam na oponkę, a jak. Pliki Ewki od dawna na kompie. Bałagan? A jak! A ja co robię? Książka, szydełko i telefon, jak tylko dzieciaki śpią albo są krótkotrwale czymś zajęte. Ehh dużo by gadać 😉

  • Do mnie też;-) robię sobie postanowienia …i nic z tego nie wychodzi:-)

  • Dużo tego 🙂 Zastosuj metodę małych kroczków i na pewno się uda! 😉