Books and Babies w aplikacji Audio-blog. Moje posty w świecie nowych technologii

Kiedy w marcu 2014 roku zakładałam blog, nie przypuszczałam, że będzie miał on coś wspólnego z nowymi technologiami. Minęło dziewięć miesięcy i… moich wpisów możecie już słuchać w swoich smartfonach! Wystarczy, że zainstalujecie w nich darmową aplikację Audio-blog.

Choć jestem wielką fanką czytania i uważam, że nic nie jest w stanie zastąpić radości z czytania książki, wiem, że są tacy, którym albo z czytaniem nie po drodze, albo nie mają na nie zbyt wiele czasu. To ostatnie rozumiem, bo mi także brakuje czasu na bezkarne, wielogodzinne czytanie…:-( Ale są też niedowidzący i osoby, które wolą słuchać niż czytać. Aby dotrzeć do nich z moimi postami, zdecydowałam się na przeniesienie niektórych moich postów w inny wymiar, czyli współpracę z aplikacją Audio-blog. Nie bez znaczenia jest fakt, że jest to aplikacja darmowa – wystarczy zainstalować ją w swoim smartfonie, pobierając ją z Google Play. A potem tylko założyć słuchawki i poszukać wpisów Books and Babies:-)

O aplikacji rozmawiam z jej pomysłodawczynią Jolantą Zdolską-Gurgul, mamą 18-letniego syna, nauczycielką, właścicielką firmy Audioexpress i blogerką prowadzącą Poziomkowe Wzgórze. Jola jest wielką fanką radia, dobrej publicystyki oraz muzyki. „Dźwięk daje przestrzeń dla wyobraźni. Jeśli mam wybór – wolę słuchać niż oglądać. Dużo słucham, różnych audiobooków, niektóre mistrzowskie interpretacje dodają lekturze dodatkowego „smaku”. Słucham także m.in. Radia BBC. Zafascynował mnie ich serwis podcastowy. Dowolną audycję można ściągnąć i odsłuchać praktycznie w dowolnie wybranym czasie, niezależnie od sztywnej ramówki. Bo kto ma dziś rzeczywiście czas by się do niej dostosować?” – mówi.

Jolanta Zdolska-Gurgul

Katarzyna: Komu Twoja aplikacja Audio-blog może być potrzebna?
Jolanta:
Nie ukrywam, że tworząc aplikację, kierowały mną także pobudki czysto praktyczne: jestem mamą 18-latka, ale wciąż pamiętam, że macierzyństwo to oprócz fajnej strony, czasem także zmęczenie i chęć odskoczni. Towarzysząc śpiącemu na spacerze dziecku w grudniowy wieczór wiele mamusiek ma szansę posłuchać ulubionej muzyki, dobrego reportażu, zapowiedzi nowości wydawniczych ze smartfona. Po powrocie ze spaceru do domu młodzi rodzice są na ogół zaangażowani w inne czynności. Jednym słowem: chciałam wyjść naprzeciw potrzebom ludzi, dla których czas na czytanie to luksus i pojęcie nieomal abstrakcyjne. Z drugiej strony jest także powiększająca się grupa osób niedowidzących. Warto także wspomnieć, że niektórzy ludzie to wzrokowcy z natury,  a niektórzy są właśnie „słuchowcami”. Często zdarza się także, że charakter pracy w niektórych zawodach (np tzw. „jeżdżący handlowiec”) umożliwia słuchanie podcastów na życzenie z własnego telefonu komórkowego, który coraz częściej możemy podłączyć do fabrycznie zamontowanego w samochodzie radia…

Katarzyna: Jak wpadłaś na pomysł na stworzenie aplikacji Audio-blog? Przecież blogi znane są głównie z tego, że się je czyta.
Jolanta:
Potrzeba jest matka wynalazków i wszelkiego postępu. Z dzieciństwa pamiętam, że ulubione książeczki zdobiło hasło: „Poczytaj mi, mamo”. Pomyślałam, że byłoby sympatycznie, gdyby jakiś miły, żywy głos (a nie syntezator mowy) przeczytał mi ulubione blogi, np. podczas kąpieli w wannie czy wtedy, kiedy leżę w łóżku z gorączką i dreszczami… Gdy na rynek wchodzi inwestor z pomysłem, pierwsze pytanie, jakie powinien sobie zadać brzmi: czemu i komu ma produkt służyć? Co ten produkt ułatwi w Twoim życiu? Odpowiadam: lubię czytać, a nie zawsze mam czas, możliwość i warunki.
 Zdiagnozowałam brak narzędzia dającego nam wolność wyboru: czytam słucham słucham wybranych treści z blogów. A także wybieram i słucham takiej publicystyki, która mnie interesuje; wypełniam czas w podróży, czy to samochodem, czy tramwajem czy pociągiem, takimi treściami, które zgodne są z moimi zainteresowaniami. Słuchanie radia mogłabym porównać do kompromisu: w sklepach nie ma idealnej dla mnie kurtki, więc kupuję to, co jest, kierując się kilkoma kryteriami takimi jak: dostępność, fason, kolor, cena, jakość. Słuchanie aplikacji porównałabym do szycia płaszcza na miarę: sama wybieram tkaninę, fason, kolor, dodatki. Jednym słowem: aplikacja nie wiąże  mnie z żadnym harmonogramem, rozpiską. Mogę wybrać treści do odsłuchania w dogodnym czasie i na interesujący mnie temat. Eliminuję zatem treści przypadkowe i niepożądane.

Katarzyna: Opowiedz o tym, jak powstawał Audio-blog.
Jolanta:
Pomysł dojrzewał etapami od lata 2013 roku. Wtedy także zaczęłam wstępne konsultacje z informatykami, mającymi zawodowo do czynienia z produkcją i testowaniem aplikacji. Chciałam się dowiedzieć, czy pomysł da się wcielić w życie. Sama bloguję od kwietnia 2013. To bardzo wciągające i czasochłonne zajęcie; brakowało mi narzędzia, z którego wejdę na ulubione blogi. Po konsultacjach z czterema specjalistami o różnym doświadczeniu otrzymałam pozytywną ocenę projektu. Wymagał on jednak doprecyzowania i częściowego remodelingu. Początkowy pomysł był zbyt rozbudowany. Poradzono mi rozłożenie go na kilka etapów. Rozstrzygającym kryterium było pytanie sondażowe, skierowane do znajomych: czy skorzystalibyście z takiego produktu? Wydaje się on wam potrzebny? Atrakcyjny?
Proces realizacji to w przypadku aplikacji sprawa wciąż otwarta ze względu na stałą potrzebę rozbudowy i ulepszania niektórych funkcji. Aplikacja bez aktualizacji to produkt, który nie przetrwa długo. A mnie nie chodziło o efemerydę. Cóż, każdy proces produkcji to niekończąca się burza mózgów i ścierania się propozycji różnych rozwiązań… Jestem wdzięczna Maćkowi, Wojtkowi  i Witkowi za ich cierpliwość, pracowitość, podsuwanie mądrych rozwiązań  i wsparcie.

Katarzyna: Podobno szykujesz już kolejny produkt na smartfony?
Jolanta:
Stale poszerzająca się liczba blogerów-współpracujących z aplikacją, blogerów, dodajmy – z wielu ciekawych zakątków świata, ich życzliwy odbiór produktu, jakim jest aplikacja, bardzo podnosi moją wiarę w sens trudu rozbudowywania funkcjonalności  Audio-blog… a nawet zrodziła pomysł na kolejny produkt, którym jest będąca w fazie testów aplikacja dla dzieci (z treściami o charakterze rozrywkowo-edukacyjnym). Wkrótce także  planujemy wersję aplikacji Audio-blog (w skrócie AB) dla IOS (I Phone, I Pad).

Więcej informacji o aplikacji znajdziecie na Audioexpress i Audio-blog. 
Także na audioblogowym fanpage’u

You may also like...