Jak szybko i bezboleśnie popełnić samobójstwo


Pod koniec lat 90. XX wieku Brazylijczyk Paolo Coelho pisze (dość pretensjonalną zresztą) książkę „Weronika postanawia umrzeć”. Grubo 200 lat wstecz Niemiec Goethe pochyla się nad „Cierpieniami młodego Wertera”. W 2010 roku polski pisarz Stefan Chwin wydaje „Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni”. Literatura od wieków żyje tematem śmierci samobójczej. A życie? Kilka lat temu moja koleżanka z liceum staje w oknie wieżowca i rzuca się na ulicę. Pięć dni po narodzinach mojej córki, w naszej miejscowości życie odbiera sobie 20-letni chłopak. To dane z mojego podwórka. Tymczasem w Polsce życie odbiera sobie 16 osób, a w wyszukiwarkę codziennie pada setki zapytań: „Jak skutecznie popełnić samobójstwo?”, „Jak bezboleśnie się zabić?”. Jeśli trafiłeś tu zadając Google takie właśnie pytanie, powiem Ci najbanalniejszą rzecz pod słońcem: życie jest piękne. Nie warto.

Moje koleżanka, piękna, roześmiana i inteligentna dziewczyna, przeżyła swój skok. Taki dar od losu czy od Boga, jak wolisz. Wiem, że właśnie w Internecie szukała podpowiedzi na to, jak skutecznie i bezboleśnie się zabić. Planowała rzucić się pod samochód lub pociąg, ale doszła do wniosku, że ktoś będzie miał przez to problemy. Na zimno kalkulowała, jak to zrobić. Podobno idąc do pracy, zauważyła otwarte okno w wieżowcu. Weszła do niego, stanęła w oknie i pofrunęła… Przeżyła, dostała szansę, by zmienić swoje życie i sposób myślenia. Znam jeszcze kilka historii niedoszłych samobójców, jednak nie będę ich opisywać. 

Nie zadawaj sobie pytań: Jak szybko i skutecznie popełnić samobójstwo? Lepiej zapytaj: Dlaczego miałbyś żyć? Ja mam setki takich powodów: dzieci, mąż, rodzina, dom, marzenia, praca, wymarzone wakacje, nowy post, kolejna książka, spotkanie z przyjaciółką… i wiele innych. Założę się, że i Ty masz ich nie mniej, prawda?

Jeśli mi nie wierzysz, swoim bliskim również, zadzwoń pod jeden z poniższych numerów.

116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

Ten wpis powstał, by zhakować Google. Dołączyłam do grona blogerów, którzy publikują u siebie teksty niosące pomoc, by tym samym wyrzucić poza wyniki wyszukiwania poradniki, o tym jak popełnić samobójstwo.

You may also like...

  • Matko, przeraziłam się tytułem Twojego postu. Ale teraz wszystko rozumiem 🙂

  • Nie wiedziałam o tej akcji, ale od rana przewinęło się na moje tablicy kilka podobnych wpisów. Pomysł jest bardzo dobry i może komuś pomoże…

  • A ja znam kogoś kto przeżył pierwszy skok, drugiego już nie 🙁 znałam…

  • Ja też nie wiedziałam o akcji. Dobry pomysł, mam nadzieję, że komuś pomoże, ale ciężko powiedzieć na ile. To bardzo złożony problem. Ale choćby cała akcja miała uratować tylko jedną osobę, to warto!

  • W całej akcji chodzi właśnie o tytuł. Załóżmy, że ktoś wpisuje takie pytanie w wyszukiwarkę i trafia na mój wpis albo innego blogera. Zamiast instrukcji, jak się zabić, znajduje numery ratunkowe i trochę mojego/naszego wsparcia.

  • Ja też widziałam parę postów na ten temat, sama na dziś miałam zaplanowany inny, ale go przesunęłam:-)

  • 🙁 smutne…
    Z tą koleżanką nie mam teraz kontaktu, ale po skoku kilka razy z nią rozmawiałam. Zupełnie inna osoba, próbująca cisnąć życie jak cytrynę, łapiąca wszystkie sroki za ogon, jakby chciała zapomnieć… nie wiem. Czy teraz jest szczęśliwa? Mam nadzieję, że tak i że ciemne myśli już nigdy nie będą zaprzątać w jej głowie.

  • Złożony bardzo, dużo by mówić…
    Prób samobójczych i samobójstw jest tak wiele, że chyba wielu z nas miało z nimi do czynienia w swoim najbliższym otoczeniu…

  • Świetny pomysł z tą akcją. Wiesz co miałam w życiu wiele zakrętów…niektóre były okropne ale nawet przez moment nie pomyślałam o samobójstwie. Nie mogłabym tego zrobić moim rodzicom. Mam nadzieję, że akcja pomoże wielu osobom!

  • To znaczy, że jesteś rozsądna i jesteś dobrym dzieckiem:-) A samobójstwa nie dotyczą tylko zbuntowanych nastolatków. Znam historie ojców, którzy targnęli się na własne życie, dybiąc wcześniej na czyjeś; starszych pań modlących się w kościele… historie niedoszłych samobójców – facetów, którzy przeżyli rozstanie. Dużo tego. Za dużo.

  • Mnie zawsze się przypomina w takich chwilach nasza wspólna koleżanka ze studiów. Do dzisiaj nie wiem do końca co się stało dokładnie, ale pewne jest to, że J. nie przeżyła. Ja z kolei mam znajomą, fajną dziewczynę, też mamę, która wyszła za mąż w 1 urodziny mojej córki. Czasem się spotykamy, bo jej synek jest tylko pół roku młodszy od Kai. Nie znamy się długo, nie znam jej przeszłości, dla mnie jest po prostu 'tu i teraz'. Kiedyś po raz pierwszy widziałam ją w koszulce z krótkim rękawem. Teraz wiem dlaczego. Całe ręce miała w bliznach, nie jestem w stanie tego widoku opisać, bo wstrząsnęło to mną bardzo. To stare blizny i mam nadzieję, że są tylko wspomnieniem jakichś bolesnych wydarzeń z przeszłości. Jest to bardzo pogodna osoba, ma fajną rodzinę i powód do życia.

  • Cześć Lila, całkiem zapomniałam o J…. Dziwna historia, niewyjaśniona. Tak naprawdę nie wiem, co się stało. Tylko to, że po pierwszym roku nie wróciła na studia, i lektorka niemieckiego nam przekazała coś niezrozumiałego… Teraz sobie nawet przypomniałam, jak J. wyglądała… Oby twojej koleżance wszystko się ułożyło. Lepiej niech zostanie głęboka blizna na ręce niż w sercu i na umyśle…

  • Hmm dobrym dzieckiem 🙂 niech będzie. Ale tak poważnie są sytuacje gdzie ludzie nie dają rady, nie otrzymują potrzebnego wsparcia. Dla mnie największym wsparciem od mojej mamy było to, że milczała, wysłuchiwała mnie. Po czasie mi powiedziała, że bała się, że coś sobie zrobię ( facet mnie zostawił przed ślubem)…odpowiedziałam jej jednak, że sobie mogłabym coś zrobić ale nie jej.

  • Ojej, to naprawdę musiałaś być w niezłym dołku. Ale – nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

  • Dołek był- w tydzień 11 kg mniej:) Dziś jestem wdzięczna za taki rozwój wydarzeń 🙂

  • To musiało być straszne, dobrze, że okazało się, że jednak było przepustką do czegoś lepszego, co miało Cię spotkać w życiu:-)

  • Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak zdesperowany i samotny musi się czuć ktoś, kto naprawdę chce się zabić. Bardzo fajna akcja to hakowanie google.

  • Ja też tego nie ogarniam. A sama akcja już działa – jak wpiszesz w wyszukiwarkę to pytanie z tytułu wpisu, wyświetlają się już popularne blogi, a nie głupie poradniki itp.