Zaczynam nowy etap w wirtualnym świecie

Katarzyna Grzebyk

Rozstania bywają bolesne, ale czasem są konieczne. Czasem trzeba zacząć wszystko od nowa, bez zbędnego oglądania się w przeszłość. Właśnie to zrobiłam. Po ponad dwóch latach pisania, zrezygnowałam z bloga Books and Babies. Dojrzałam do myśli o nowej stronie, bardziej oddającej to, co chcę przekazać.

Swoje blogowanie mogłabym porównać do znudzenia, rozczarowania związkiem. Budzisz się rano, patrzysz na śpiącego obok mężczyznę i myślisz: w sumie można to ciągnąć i przyzwyczaić się ale czy na pewno nie zasługujesz na więcej? Czy tak zawsze już musi być? I ja pisałam, pisałam, niby wszystko grało, ale coraz mniej cieszył mnie własny blog.

Czułam, że stoję w miejscu, a bardzo, bardzo chciałam się rozwijać w blogowaniu i pisaniu. Nazwa zaczęła mnie ograniczać. Prowadzenie bloga na bloggerze, gdzie sama niewiele mogłam zrobić nie znając htmla, przestało mnie bawić. Postawiłam na WordPress i nową domenę.

 

Dlaczego zrezygnowałam z Books and Babies

 

Wymyślona przeze mnie angielska nazwa bloga z czasem zaczęła mi przeszkadzać. Na początku bardzo mi się podobała, ale potem zauważyłam jej mankamenty. W sieci byłam kojarzona jako blogerka pisząca o książkach dla dzieci. Owszem, poleciłam Wam wiele ciekawych książek dla dzieci, ale większość wpisów recenzenckich opisywała książki dla starszych czytelników. Books and Babies na początku był w pewnym stopniu blogiem parentingowym; tymczasem przez ostatni rok napisałam może 2-3 wpisy poświęcone stricte dzieciom i wychowaniu. Przez ostanie tygodnie Books and Babies mnie wręcz drażnił, choć pasja pisania rosła z dnia na dzień.

Wykasowanie bloga nie wchodziło w grę. 260 wpisów to jednak dorobek. Postanowiłam je przenieść na inną stronę, do WordPressa. Wszystkim zajęłam się sama, choć w dwóch przypadkach, których technicznie nie byłam w stanie rozgryźć, pomogli mi koledzy. DZIĘKUJĘ WAM!

 

Dlaczego strona nosi moje imię i nazwisko

 

Nazwy nowej strony nie szukałam długo. Po kilku pierwszych nieudanych przymiarkach, spisałam sobie wskazówki, jakie ma nieść ze sobą nazwa nowej strony. Miała być w miarę oryginalna, prosta, polska, oddająca moją autentyczność i stała – tzn. taka, której nie zmienię pod wpływem humoru. Wybór był tylko jeden: imię i nazwisko. Owszem, nazwisko można zmienić… ale tego nie mam w planach:-) Poza tym moje imię i nazwisko najbardziej kojarzy się ze mną.

Tym samym dołączyłam do grona blogerek, które blogują pod własnym nazwiskiem. Dla mnie jest to dość naturalne, bo od 12 lat piszę pod własnym nazwiskiem do gazet i portali internetowych. Czemu miałabym tak nie blogować?

Jest jeszcze jedna kwestia. Imię i nazwisko w nazwie bloga w pewien sposób zobowiązuje, więc dołożę wszelkich starań, żeby publikowane treści były jak najwyższej jakości i były jak najbardziej użyteczne i uniwersalne.

 

Co przeczytasz na mojej stronie

 

Przeniosłam tu wszystkie wpisy z Books and Babies, ale tym postem zaczynam zupełnie nowy etap.

Blog poświęcony będzie literaturze i kulturze oraz mojej własnej twórczości. Trochę miejsca poświęcę dziennikarstwu i rodzinie, będzie też lifestyle oraz wywiady. Od czasu do czasu pokażę kulisy blogowania.

Co jeszcze?

Zostańcie ze mną, liczę na Was.

 

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • To dużo pomyślności na nowej drodze blogowania 🙂

  • Kasiu ja Ci już pisałam, że za Tobą w ciemno idę wszędzie:) Tak dotarłam tu:) Podoba mi się, zostaję i powodzenia życzę!!!

  • Bardzo dobra i dojrzała zmiana. Gratuluję!

  • Genialnie! Podkreślę to Kasiu z całym naciskiem. W Twoim wypadku postawienie na własne nazwisko jest genialnym rozwiązaniem. Wyjaśniasz to dokładnie tak samo jak ja bym to wyjaśnił. Jesteś oryginalna, autentyczna i niepowtarzalna. To atuty, które zapewnią Ci stworzenie silnej i rozpoznawalnej marki. Wspaniały pomysł. Doskonale tez rozumiem Twój nacisk na nazwę bloga w języku polskim. Ja nad swoja nazwą zastanawiałem się kilka tygodni. Najważniejszym warunkiem było użycie tylko języka polskiego i miarę możliwości bez polskich znaków. Dopiero później dowiedziałem się, że domena może zawierać polskie znaki diakrytyczne 🙂 Powodzenia Kasiu! Samych rewelacyjnych tematów i radości z tego co robisz 🙂 Pozdrawiam!

    • Dziękuję, dziękuję, dziękuję za Twoją opinię o mojej działalności:-) Nazwa Twojej strony jest super i tworzy jedną całość w połączeniu z logo. Twój blog to jeden z moich ulubionych;-)

  • Ula

    I dobrze! Baw się świetnie.

  • Iza

    Podoba mi się! Uwielbiam Twoje recenzje, więc będę i tu 😉

  • Gratuluję i życzę powodzenia 🙂 No i oczywiście zostaję z Tobą! 🙂

  • Powodzenia na nowej drodze blogowania 🙂 Zmiany są dobre. Podjęłaś świetne decyzje. Będę wpadać i czytać.
    Serdecznie pozdrawiam!

  • No i super! Było pięknie, jest jeszcze lepiej :). Cieszę się, że się rozwijasz, co ja zresztą będę pisać, jesteś jedną z moich ulubionych blogerek (tylko nie mów Antyterrorystce, bo będzie zazdrosna) ;).

  • Zostanę 🙂 A jakże!!!! Powodzenia kochana 😉

  • Brawo! Ja na pewno będę Cię cały czas odwiedzać 🙂

  • Odważna decyzja! Powodzenia! P.S. Z moim nazwiskiem taka nazwa bloga nie wchodzi w grę 😀

    • Ja mam to szczęście, że jest dość łatwe. Z panieńskim było gorzej. Miło Cię tu widzieć, OIu!

  • Gratuluję:) Życzę dużo dobrych pomysłów i pasji do działania:)

  • Monika Panczenko

    Super! Gratuluję;) życzę wielu czytelników oraz sukcesów w tej sferze:)
    Strona świetna, subtelna i bardzo przejrzysta o tekstach nie wspomnę ;)))

    • Monika, bardzo Ci dziękuję. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że koleżanka z liceum czyta moje wpisy:-);-) !!!!!

  • Karola

    Co jeszcze? Jakiś kulinarny kącik do głowy mi przywędrował (może dlatego, że mam właśnie wielki dylemat, co by tu dzisiaj upichcić na obiad ;-)), w kuchni dobrze się chyba czujesz, tak wnioskuję z niektórych wypowiedzi, a co jedna pani domu u drugiej bardzo doceni? Porady kulinarne, które wzbogacą jej własne doświadczenia i pozwolą jeszcze pełniej dogodzić na tym polu własnej familii 🙂
    Bardzo dobrze zrobiłaś, wprowadzając te zmiany – pasje mają przede wszystkim dawać szczęście, a nie drażnić sobą czy zanudzać. Do tego przyznam, że zawsze dziwiła mnie tak wielka mnogość nazw anglojęzycznych u polskich blogerów, wprawdzie tego nie potępiam, ale też nie do końca rozumiem, bo polski język jest przecież piękny i doceniam pomysłowość w tym zakresie 🙂 Kiedy napisałaś, że wchodzisz w nowy etap blogowania, tak sobie właśnie pomyślałam, że nazwa bloga stała się pewnie dla Ciebie ograniczająca ze względu na ściśle określoną tematykę. Brawo, doskonały krok! Trzymam kciuki za nową odsłonę Twojej działalności i życzę coraz większej rzeszy czytelników! 🙂

    • Karola, w kuchni mi idzie średnio, ale czasem coś mi wychodzi. Może w zakładce „Jestem panią domu” czasem coś wrzucę, z poprzedniego cyklu „ugryźć książkę”:-) Z tamtą nazwą już jakiś czas mi było nie po drodze, od stycznia myślałam o zmianach intensywnie i żałuję, że tak późno zaczęłam je wcielać w blogowanie. Może to ma i dobre strony, bo trochę się nauczyłam;-)

  • Gratuluję Kasiu trzymam za Ciebie kciuki kochana i zmiana wyszła świetnie, czekam wreszcie na więcej twojej twórczości, bo masz do tego talent! Ostatnio czytałam także twoje opowiadanie, wiersze i po raz kolejny mówię, że powinnaś otrzepać swoje zapiski z kurzu 😉 pozdrawiam serdecznie 😉

    • Dzięki kochana!!!! Mam nadzieję, że to miejsce mnie zmobilizuje bardziej, zresztą już coś naskrobałam w notatniku. Przyjdzie czas, pokażę:-)

  • No i super 🙂 Ważne, by czuć się dobrze w swoim sieciowym miejscu i pisać z radością i pasją 🙂 Fajnie też, że kolejna świetna blogerka wylądowała na wp 🙂

    • Dzięki Asiu! WordPress to była świetna decyzja. Tyle nowych rzeczy się nauczyłam!

  • Ja staram się unikać podawania mojego nazwiska, gdyż po pierwsze dopiero zaczynam, a po drugie nie chce by prowadzenie bloga jakoś wpłynęło na moją karierę w przyszłości, gdyż mój przyszły zawód wymaga dużego szacunku no i się boję kojarzenia z tym blogiem.

    • Rozsądna decyzja. Wszystko zależy kim jesteś i o czym piszesz na blogu. W moim przypadku jest inaczej, W ciągu 12 lat napisałam chyba tysiące artykułów pod swoim nazwiskiem, które stało się publiczne. A z tematyką bloga chcę się kojarzyć:-)

  • Kasiu trzymam kciuki za nowe wcielenie Twojego bloga, ja po kilku tygodniach wracam do blogowania, a widze u Ciebie kilka bardzo fajnych tytulow wpisow, do ktorych na pewno zajrze. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Dzięki Beatko, zapraszam częściej do siebie. Trochę odświeżę tematykę strony. Książki będą dominować, ale nie przesłonią całkiem bloga.

  • Gratuluję, Kasiu! Oskasowaniu bloga z takim dorobkiem jak twój nawet nie ma opcji. Wybór tytułu bloga też rozsądny. Rozważę podobną zmianę, na domenę już przeszłam, również na WordPressie.Moja platforma o graniczała mnie miejscem na zdjęcia. Na nowym blogu mam zamiar kontynuować tematykę lefestylową, choć i recenzje książek będą się tam pojawiały bardziej sporadycznie:) Ogólna konkluzja: trzeba się było trochę przy przeprowadzce napracować, ale wszędzie dobrze….tyle, że U SIEBIE najlepiej! Powodzenia:)

    • Zgadzam się, u siebie najlepiej. Przenosiny były dobrą decyzją, fajnie, że i Tobie się udało! Pozdrawiam Jolu!!!!

  • Kasiu, przede wszystkim gratuluję odważnej decyzji. Jestem przekonana, że będziesz, a pewnie już jesteś z niej bardzo zadowolona. Jednocześnie chylę czoła, że sama poprzenosiłaś artykuły, wiem ile to pracy:). Doskonale rozumiem Twoją decyzję. Na koniec zeszłego roku miałam podobne odczucia co do mojego bloga i czułam, że jeśli czegoś nie zmienię, to go po prostu porzucę jak niekochanego faceta;). Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę wszystkie nowości, które chcesz u siebie wprowadzić:). A jeśli masz ochotę, to zapraszam Ciebie w nowej odsłonie do mnie na linkowe party;).

    • Dzięki Aniu, na pewno dołączę, powoli już ogarnęłam temat zmian, czas na promocję;-) Obserwowałam Twoje zmagania z blogiem, przenosiny i całą metamorfozę i w pewien sposób one mnie zmobilizowały:-)

  • gin

    Blogowanie ma być przyjemnością 🙂 Zmiana domeny to duży krok; cieszę się razem z Tobą, że się udało 🙂 I teraz będę odwiedzać Cię tutaj 🙂

    • Gin, dzięki, że przyszłaś tutaj;-) powiedz, co u Ciebie słychać? Już po przeprowadzce?