Zapisujesz dziecko do przedszkola? Przeczytaj naszą historię

Fot. Tatento.pl

Fot. Tatento.pl

Rozpoczęły się rekrutacje do przedszkoli. Jeśli już przez to przechodziliście, zapewne wiecie, z iloma obawami i dylematami wiążę się zapisanie dziecka do przedszkola. Jeśli nie macie jeszcze takich doświadczeń, wszystko przed wami:-) Chciałam Wam opowiedzieć naszą historię z przedszkolami i wspólnie z portalem Tatento.pl pokazać, na co zwrócić uwagę przy rekrutacji do przedszkoli.

Najpierw nasza historia.

Moje starsze dziecko poszło do przedszkola mając 2 lata i 9 miesięcy, czyli bardzo, bardzo wcześnie. Wiem, że wielu rodziców czytając to rwie sobie włosy z głowy i myśli, jakimi to jesteśmy nieodpowiedzialnymi rodzicami i jak bardzo skrzywdziliśmy dziecko. Nie muszę się tłumaczyć z powodów (a było ich wiele), które kazały nam tak wcześnie zapisać dziecko do przedszkola, ale nie żałuję tej decyzji. Tak, wiem, jak niepopularnie to brzmi.

Starsze dziecko zapisywałam do przedszkola wiosną 2013 roku na rok szkolny 2013/2014. W mojej gminie jest tylko jedno (!) przedszkole dla maluchów. Mieści się ono nie w miejscowości, w której mieszkamy, ale dwie miejscowości, czyli kilka kilometrów dalej (jeszcze dwie miejscowości dalej jest placówka, do której też przyjmują maluchy). Nawet nie próbowałam tam zapisywać dziecka, gdyż akurat byłam w drugiej ciąży i miałam w planach powrót do pracy po urlopie macierzyńskim, a moja praca jest oddalona od domu o około 25 km w stronę przeciwną niż owo przedszkole. Dojazdy na trasie dom-przedszkole-praca byłyby wtedy skomplikowane i trwały ok. 1,5 godziny w jedną stronę!

W tej sytuacji musiałam zapisać dziecko do sąsiedniej gminy tak abym jadąc do pracy mogła je zostawić w przedszkolu i po powrocie z pracy odbierać. Udało się.

Minęło trzy lata. W kwestii przedszkola dla maluchów w naszej gminie nic się nie zmieniło. W 2016 roku zapisywałam drugie dziecko do przedszkola w sąsiedniej gminie na rok 2016/2017. Udało się. Kilkanaście dni temu złożyłam deklarację, aby dziecko mogło kontynuować naukę w tym właśnie przedszkolu w roku 2017/2018/.

Obecnie mam dwoje dzieci w dwóch różnych placówkach (starsze chodzi już do zerówki w naszej miejscowości) oddalonych od siebie o kilka kilometrów, w dwóch różnych gminach i codziennie muszę się mocno „nagimnastykować”, żeby rano dotrzeć do pracy oddalonej o prawie 25 km. Gdyby w szkole w mojej miejscowości została utworzona grupa dla maluchów, byłoby mi dużo łatwiej…

Pewnie zapytać, dlaczego nie zapisałam dzieci do przedszkoli w mieście, w którym pracuję. Odpowiedź jest prosta: do publicznych placówek się nie dostaną, a prywatne są droższe.

Jak widzicie, nie miałam dylematów: jakie przedszkole wybrać, czym się kierować, jakie specjalizacje mają nauczyciele ani jakie zajęcia dodatkowe są organizowane. Wierzcie mi, w podobnej sytuacji jest wielu pracujących rodziców mieszkających w małych wioskach, gdzie na całą gminę jest tylko jedno przedszkole… Ważne jest po prostu dostać się.

Rekrutacja do przeszkoli – co warto wiedzieć

Ponieważ Wasze doświadczenia i dylematy mogą być inne, wspólnie z portalem dla rodziców Tatento.pl chcę pokazać Wam, co warto wiedzieć o rekrutacji i na co zwracać uwagę zapisując dzieci do przedszkola.

Tegoroczna reforma edukacji wprowadza bardzo dużo zmian. Nastroje są różne, za to towarzyszą temu obawy dzieci, rodziców i nauczycieli. Wbrew pozorom – reforma wprowadzi sporo zmian również w przedszkolach (czego efektem jest chociażby opóźniona mocno rekrutacja). Portal Tatento.pl postanowił zebrać informacje dotyczące nie tylko przedszkoli, ale też dróg edukacji, jakie możecie wybrać dla swoich dzieci. Bo tych dróg jest kilka i różnią się one od siebie nie tylko tym, co Wasze dzieci będą robić, ale też tym, co Wy będziecie musieli zrobić.  Jeśli jesteście rodzicami dwulatków też powinniście pomyśleć o przedszkolu (czy warto, chociaż dlatego, że niektórzy z Waszych znajomych mogą o to zacząć pytać; a przynajmniej – rozważyć tę kwestię)

Rekrutacja do przedszkoli – od czego zacząć

Zanim wypełnicie formularz zgłoszeniowy musicie się zastanowić, czego potrzebuje Wasze dziecko. W końcu to ono będzie chodziło do przedszkola, Wy będziecie je tylko odprowadzać. Przede wszystkim pomyślcie o tym, co powinna mieć (a czego nie mieć) placówka, do której chcielibyście posłać malucha. Potem musicie sobie zadać pytanie, jaki program powinno mieć – czy miałoby to być klasyczne przedszkole, a może… nieco inne? I nie chodzi tu tylko o rozróżnienie na prywatne/państwowe. Jak się okazuje – możecie czasem przebierać w ofercie edukacyjnej w Waszej okolicy. Jednak jeśli w Waszej najbliższej okolicy nie ma zbyt dużego wyboru przedszkoli, zawsze możecie pomyśleć o… innych sposobach.

Dowiedzcie się więcej

Informacje ze stron internetowych przedszkoli nie powinny być dla Was jedynym wyznacznikiem. Ile razy spotkaliście się z tym, że rzeczywistość nie pasowała do obietnic z sieci? Przejdźcie się na dni otwarte do przedszkola, popytajcie swoich znajomych. Może się okazać, że ktoś zrobił robotę za Was i wystarczy tylko złożyć dokumenty. Wbrew pozorom „klasyczne” przedszkole nie jest jedynym wyborem. Jest kilka innych dróg rozwoju i edukacji maluchów. Są przedszkola Montessori, w duchu Montessori, przedszkola demokratyczne i waldorfowskie… A może warto postawić na „domowe przedszkole”?

Trudne początki w przedszkolu

Początki w przedszkolu mogą być trudne, zwłaszcza gdy Wasze dzieci nie chodziły wcześniej do żłobka. Oczywiście nie ma reguły, ale nowemu zawsze towarzyszy jakiś stres. Możecie pomóc swoim dzieciom w poradzeniu sobie z nim. Na pewno będzie mu łatwiej jeśli nie zbagatelizujecie tego, że Wasze dziecko się boi lub denerwuje w nowym miejscu. Pomóżcie się mu zaadaptować, najlepiej jeszcze zanim zacznie się nauka.

Mam nadzieję, że kwestia rekrutacji choć trochę Wam się rozjaśniła.

Zapisywaliście dzieci do przedszkola? Z jakimi problemami się spotkaliście? Co sądzicie o reformie edukacji? Chętnie poznam Wasze zdanie, bo sama mam wyrobione, ale to już temat na osobny wpis!

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • hmmm, chyba jutro wybiorę się do najbliższego przedszkola i dowiem, co i jak…
    ciekawe, czy moje dziecko się dostanie… chciałabym, choć na prywatne nas nie stać, to jednak kontakt z rówieśnikami bardzo by się mu przydał. Tyle tylko, że moje dziecko we wrześniu nie będzie miało jeszcze trzech lat!

    • Moje się dostało mając 2 lata 9 miesięcy:-) Ale drugie już nie. Musisz popytać.

  • My przedszkole mamy mega ekstra, ale zaczynam się powoli martwić szkołą 😉

    • Ja też nie narzekam na przedszkole, jednak te przedszkola w rozjazdach i jeszcze dojazd do pracy dają w kość!

      • No, u nas nawet wyskoczenie o bułki jest z dojazdem 😉

        • U mnie po najbliższe bułki trzeba pokonać kilometr;-) ale co tam kilometr:-)

  • We Włoszech wszystko odbyło się bezproblemowo :). I bardzo dobrze, bo kwestie urzędnicze i biurokracja to dla mnie koszmar. Gaja przedszkole lubi, co bardzo mnie cieszy :).

  • WOW! Dwoje dzieci w tak oddalonych placówkach dla rodziców pracujących (lub tez nie) to istny hardcore! Sama miałam przedszkole niecale 2km od domu, szkołę mam 6km, ale jeździ autobus!

  • Ja już nie pamiętam tego zapisywania, oczekiwania na efekt, a w tym roku właśnie mnie to czeka. Nie wiem jeszcze, gdzie pójdzie Jaś – u nas też jest jedno przedszkole, a nam się marzy nieco inna placówka, niestety oddalona od domu. Tak jak piszesz – trzeba sobie radzić, więc pewnie usiądziemy z kartką w ręku, zapiszemy czego potrzebujemy, a później zaliczymy wszystkie dni otwarte, jakie proponuje nasz powiat 🙂

    • Taki bilans dobrze zrobi przy wyborze przedszkola:-) Mam nadzieję, że dobrze wybierzecie i Jaś będzie zadowolony:-)

      • Przedszkole wybrane 🙂 Teraz tylko pozostaje czekać na decyzję 🙂

  • Paulina Karaś

    Jakiś czas temu miałam okazję nieco poznać i przyjrzeć się jednej ze szkół typu Montessori – przyznam szczerze, że zainteresował mnie ten typ nauczania, zachwyciły mnie te wszystkie materiały dydaktyczne, ale wydaje mi się, że dziecko musi mieć dużą chęć poznawania świata, żeby nauczanie przynosiło efekty. Ciekawi mnie to działa w przypadku przedszkoli i co na ten temat myślisz:) Gdzieś w pobliżu jest takie przedszkole prowadzone?

    • Na pewno jest w Rzeszowie, bo syn koleżanki tam chodzi. Czy jest gdzieś bliżej, nie wiem:-) W naszych okolicach za bardzo nie ma wyboru;-(