Konkurs! Wygraj najnowszą powieść Magdaleny Knedler – „Twarz Grety di Biase”

"Twarz Grety di Biase"

„Twarz Grety di Biase”

9 maja miała miejsce premiera najnowszej powieści Magdaleny Knedler pt. „Twarz Grety di Biase”, wydanej przez Novae Res. Miesiąc wcześniej podzieliłam się z Wami recenzją przedpremierową tej powieści, uznając ją za intrygującą, wysublimowaną, nostalgiczną, poszerzającą horyzonty. Teraz ta powieść może być Twoja i możesz niebawem cieszyć się jej lekturą. Weź udział w konkursie i wygraj ją!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o „Twarzy Grety di Biase”, koniecznie zajrzyj do mojej recenzji z 8 kwietnia.

Atutem tej powieści są spore fragmenty dotyczące historii sztuki. To fragmenty wymagające od czytelnika większej uwagi, ale konieczne do zrozumienia obrazów tworzonych przez Gretę di Biase.

Jeśli miałabym kilkoma epitetami określić najnowszą powieść pisarki, użyłabym słów: „nostalgiczna”, „poszerzająca horyzonty”, „retro”. Mimo że przeczytałam ją kilka tygodni temu, wciąż mam przed oczami niektóre sceny z powieści. Te piękne i subtelne oraz te wstrząsające.

„Twarz Grety di Biase”, oprócz tego, że jest intrygującą historią miłosną, jest także powieścią o barierach, jakie stawia nam życie o sile do ich pokonywania, która drzemie w każdy z nas, ale nie każdy ma odwagę jej użyć. Adam i Greta mieli tę odwagę.

Możesz też poczytać o niej na stronie Zaczytani.pl.

Konkurs! Wygraj „Twarz Grety di Biase”

Regulamin konkursu:

  1. Jeśli chcesz otrzymać książkę „Twarz Grety di Biase”, odpowiedz na pytanie: „Gdyby miał powstać Twój portret, komu powierzyłabyś/łbyś portretowanie. W jakiej scenerii powstałby obraz?”
  2. Odpowiedź umieść w komentarzu poniżej lub pod postem na fanpage’u.Udzielenie komentarza z odpowiedzią na pytanie jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
  3. Konkurs trwa od 11 maja do 18 maja do godz. 23.59. Na odpowiedzi czekam do piątku, 18 maja do północy.
  4. Dwie najciekawsze, najbardziej oryginalne odpowiedzi zostaną nagrodzone książkami.
  5. Wyniki ogłoszę w weekend 19-20 maja, na blogu i na fanpage’u.
  6. Organizatorem konkursu jest autorka bloga, sponsorem Wydawnictwo Novae Res.
  7. Będzie mi miło, jeśli polubisz fanpage mojej strony albo polecisz ją innym, ale nie jest to warunek konieczny.
  8. Jeszcze milej będzie, jeśli udostępnisz mój wpis, ale nie jest to warunek konieczny.
  9. Lubisz fanpage Wydawnictwa Novae Res? Możesz go polubić:-)
  10. Lubisz fanpage Magdaleny Knedler? Możesz go polubić;-)
  11. Zwycięzcy mają dwa dni na potwierdzenie chęci przyjęcia wygranej i zgłoszenie mi swoich danych do korespondencji.
  12. Administratorem danych osobowych jest autorka bloga. Nie będą one wprowadzane do bazy danych, nie będą udostępniane osobom trzecim. Imię, nazwisko i adres zwycięzcy będzie wykorzystany jedynie w celu realizacji wysyłki nagrody.
  13. Nie ma możliwości przekazania nagrody na rzecz osób trzecich. Nagroda nie podlega wymianie na równowartość pieniężną.
  14. Wysyłka nastąpi w ciągu tygodnia od przekazania danych do wysyłki.

 


Do dzieła, czekam na Wasze odpowiedzi.

Warto wziąć udział, bo książka jest świetna!

EDYCJA, 20 maja:

Nagrody wędrują do Eli Nogi i Barbary Dudek. Gratuluję!

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Kolejna autorka na liście do przeczytania 🙂
    Mam problem z portretowaniem, nie ma mi kto zrobić, ale myslę że albo córka albo szefowa i zdecydowanie w naturalnym środowisku, jezioro, las….. 😉

  • Dla mnie nie, ale myślę, że wiem komu te książki mogłyby się spodobać.

  • Aleksandra B.

    książki nie są w moim stylu, ale namówię mame do wzięcia udziału w konkursie:)

  • Malisalia

    Portretowanie mojej osoby powierzyłabym mojej miłości, bo tylko on mógłby oddać wszystkie emocje. Natomiast sam obraz powstałby w Lizbonie. Nie ma dla mnie nic piękniejszego niż Lizbona w tle 🙂

  • Gdybym ktoś miałby stworzyć mój portret…byłby to mój mąż. W sumie pewnie byłaby to świetna karykatura ( jedną już mam- w Zakopanem pan mnie narysował)- już widzę te piekielne otoczenie, naokoło ogień, ja w wściekłym wzrokiem i widłami w dłoni:) dlaczego tak to widzę? Mój mąż ma koszulkę z czerwonym stworem w otoczeniu płomieni i twierdzi, że ma na niej moje zdjecie 😀

  • Powieść opowiada niezwykłą historię, uwodzi narracją, pobudza niepokojem, odwołuje się do emocji czytelnika, jest świadectwem zrozumienia potrzeb ludzkich serc, wyjątkowej wrażliwości i artystycznej estetyki autorki.:) Powodzenia uczestnikom konkursu, bo warto mieć tę książkę w swojej biblioteczce. 🙂

  • Kasia

    Kolejna pozycja do przeczytania. Chyba zamówię tą książeczkę 🙂

  • Dla mnie pytanie za łatwe, bo mam mamę malarkę 😉 Trzymam kciuki za biorących udział w konkursie i życzę powodzenia 🙂

  • Bardzo trudne pytanie, bo… nie lubię być portretowana! Naprawdę. Dotyczy to zdjęć i pozowania do obrazów. Mam wrażenie, że to jest taka bardzo intymna chwila, moment, w którym się trzeba przed kimś otworzyć, pokazać nie tylko swoją twarz, ale i dusze, bo tylko dostrzeżenie jej przez artystę i uchwycenie w portrecie sprawi, że obraz będzie udany. Dlatego, jeśli już miałabym komuś pozwolić na sportretowanie mnie, musiałby to być ktoś, komu mogłabym zaufać. Z kim dobrze bym się czuła, z kim podczas długich w końcu godzin pozowania byłabym w stanie stworzyć pewną nić porozumienia. Chcąc podać w odpowiedzi nazwisko, najpierw szukałam wśród swoich ulubionych malarzy. Ale nie. Jednak nie… to raczej byłby ktoś nieznany (póki co), jakiś artysta początkujący i jeszcze niezmanierowany. nie gwiazda, przekonana już o swoim talencie, ale ktoś, kto wciąż do sztuki pochodzi z pokorą… jestem jednak pewna (nie wiem, skąd, nie pytaj), że byłby to mężczyzna…
    A sceneria? Najchętniej plaża, tak, żebym została uchwycona wpatrując się w bezkres morza. Albo szczyt jakiejś góry i tu też wpatruję się w nieokreślona dal na wierzchołki kolejnych wzniesień. Tu obowiązkowo mgła, nad morzem silny wiatr, rozwiane włosy… Może kiczowato, może tendencyjnie, ale chyba to najbardziej oddałoby moją naturę – tak ogromną potrzebę wolności, refleksyjność i otwartość na to nieznane, co przynosi życie…

  • Barbara Dudek

    Wydaje mi się, że każdy z nas nosi w sobie portrety osób, z którymi się w życiu spotyka. Najmocniej wyryte są zaś wizerunki osób nam najdroższych. Maluje się je uczuciami, łzami, radościami, wspólnie spędzonymi godzinami i wspomnieniami. Chciałabym więc, żeby i mój portret powstawał w sercach ludzi mi bliskich. Tworzymy go wspólnie – i ja, i ta druga osoba, a sceneria się zmienia w zależności od naszych nastrojów i przeżywanych emocji. Mam wrażenie, że to właśnie dzięki przyjaciołom mój obraz staje się jaśniejszy, zyskuje wartość
    i nabiera kolorów, a to dlatego, że oni postrzegają mnie lepiej niż ja sama siebie. Wierzę też w to, że nasz najprawdziwszy i najpiękniejszy obraz wyryty jest głęboko w Sercu Boga, który wie, co kryje się w każdym człowieku.