Wielkanoc w poezji. Mój ranking najpiękniejszych wierszy

Zastanawiam się, czemu tak mało mówi się o poezji wielkanocnej? Istnieje setki wierszy związanych tematycznie ze świętami Bożego Narodzenia, a wiersze poświęcone Wielkanocy są tak mało znane:-( Poeci ich nie piszą? Są zbyt mało „komercyjne”? Czy może my nie chcemy czytać o sprawach ważnych duchowo? Rok temu mój blog dopiero raczkował. Rok temu też szukałam odpowiedzi na to pytanie. 
Opublikowałam wtedy niezwykły wiersz, którego każdy wers idealnie oddawał ubiegłoroczne świąteczne chwile. Uwielbiam go! Dziś chciałam Wam przypomnieć inne wiersze poświęcone wiosennym świętom.
W tamtym poście sprzed roku napisałam, że właściwie mogłabym podpisać się pod tym wierszem za Konstantego I. Gałczyńskiego, a w całym wierszu zmieniłabym tylko jedno słowo (z Kira na Marlena). Zdanie podtrzymuję.Ten wiersz to mój numer jeden. Poniżej znajdziecie kilka utworów, które podejmują temat Wielkiej Nocy. Oto one:
2. Jan Lechoń, Wielkanoc

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.
Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.
Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”.
Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: „Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem.”
3. Ernest Bryll, Bóg odrzucił ten kamień

Bóg odrzucił ten kamień jakby nic nie ważył
I wstał tak lekko z grobu,
że na twarzach straży
 Nie było widać lęku i zdumienia
 Może nie zobaczyli nawet,
że się świat odmienia
 Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
 Gdzie tak już dobrze we śnie dusznym było
 I nie przepuścił tej nocy nikomu
 Spod ciepłych pierzyn wywlekał nas siłą
Bóg zmartwychwstał,
odwalił groby naszych domów
 Byśmy stanęli. Na światło spojrzeli
 Byśmy wołaniem wielkim odetchnęli
 (z tomu „Golgota Jasnogórska””, 2001)

4. Rainer Maria Rilke, Ukrzyżowanie

 Zwykli nie od dziś hołotę różną
na stracenie gnać ku łysej skale,
 nie myśleli spieszyć się na próżno
 hycle: czasem któryś ociężale
 zwrócił łeb ku tamtym trzem. Lecz z krwawą
swą robotą, zgoła nie ospali,
 raźno uwinęli się; i z wprawą
równą im skazańcy zadyndali.
 W brudnych plamach, niby rzeźnik, z góry
 zszedł oprawca: Tamten wołał, panie.
 Spojrzał więc dowódca z siodła: Który?
 bo i sam by przysiągł, że wołanie
 do Eliasza słyszał. I dla śmiechu
 gapić się zaczęli: Chodźcie, chodźcie!
Żeby zaś nie skonał im z pośpiechu,
 jęli w kaszlu resztkę mu oddechu
 cucić gąbką, umaczaną w occie,
 licząc na niezgorsze widowisko:
 kto wie, może Eliasz go posłucha?
 Maria zakrzyczała w dole, nisko,
 a on ryknął znów i oddał ducha.
( przeł. Adam Pomorski)
Te właśnie podobają mi się najbardziej. Znacie może jakieś inne wiersze związane z tematyką wielkanocną?
Fot. Pixabay.com

You may also like...

  • Bardzo ładne, szczególnie ten drugi. Ja jakoś nie bardzo czuję klimat wielkanocny, te święta są dla mnie jakieś pechowe od lat i niestety źle mi się kojarzą, a przecież to takie ważne i piękne święta, triumf życia.

  • Wielkanoc to na pewno zupełnie inne święta niż Boże Narodzenie (nie rozpatruje tu kwestii filozoficznych ani religijnych). Mniej wokół nich szumu, zamieszania, są mniej komercyjne… No i od grudniowych ostatnio różnią się tym, że są ze śniegiem:-)

  • piękne wiersze! dawno nie czytałam poezji..

  • Cieszę się, że ten wpis w tym pomógł:-) Pozdrawiam.

  • Anonimowy

    Lubię poezję, a to są moje ulubione wiersze. Święta Wielkanocne to wiosenny czas kiedy przyroda budzi się do życia. Słońce zaczyna coraz bardziej przygrzewać i po mroźnych i zimnych miesiącach nastaje wreszcie ciepło miło i wiosennie, dlatego Święta Wielkanocne są tak oczekiwane. Stały się także tematem m.in i w poezji. Poza w/w wierszami znam jeszcze kilkanaście wierszy na ten temat, a oto jeden z nich jeśli Pani pozwoli:

    ZMARTWYCHWSTANIE
    "Tu go nie ma, tu go nie, tylko jego odzienie"

    Trzy Maryje do grobu szły.
    Jak bursztynowe mgły.
    Śniegu było mało, ziemia się czerniła.
    Nad rudą czeluścią grobu Marie się schyliły.
    Nisko się schyliły,
    śpiewnie się dziwiły:
    „Tu go nie ma, tu go nie,
    tylko jego odzienie”.
    Maria Jakubowa
    i Kleofasowa.
    Maryja z Magdali.
    Zmartwychwstaniem purpurowo
    horyzont się palił.
    Jak obłoki bursztynowe trzy,
    Święte Marie ku zorzom szły.

    (Staropolski Anonim)

    Gratuluję ciekawego bloga. Jeszcze tu zajrzę, a tymczasem Pozdrawiam.

  • Staropolski Anonim? Nie znałam tego, choć studiowałam literaturę staropolską… widocznie w okrojonym programie:-( Piękny utwór. Dziękuję za miłe słowa pod adresem bloga i zapraszam do regularnego czytania!
    Serdecznie pozdrawiam

  • Anonimowy

    9/08/2015
    Cieszę się, że podoba się wiersz, który powyżej zamieściłam. Nawiasem mówiąc w treści nieco podobny
    do pieśni wielkanocnej która do dziś jest śpiewana w Kościele w Wielkanoc. Następnym wierszem jaki zasługuje na uwagę jest według mnie ten oto wiersz, który poniżej zamieszczam.

    W CZAS ZMARTWYCHWSTANIA

    W czas zmartwychwstania Boża moc
    Trafi na opór dawnych zdarzeń.
    Nie wszystko stanie się w tę noc
    Według niebieskich wyobrażeń.
    Są takie gardła, których zew
    Umilkł w mogile – bezpowrotnie.
    Jest taka krew – przelana krew.
    Której nie przelał nikt – dwukrotnie.
    Jest takie próchno, co już dość
    Zaznało zgrozy w swym konaniu!
    Jest taka dumna w ziemi kość,
    Co się sprzeciwi – zmartwychwstaniu!
    I cóż, że surma w niebie gra.
    By nowym bytem – świat odurzyć?
    Nie każdy śmiech się zbudzić da!
    Nie każda łza się da powtórzyć!

    Bolesław Leśmian
    Ze zbioru "Napój cienisty" 1936 r.

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że Leśmiana Pani też lubi.
    Mogłabym coś napisać o sobie, ale nic szczególnego właściwie nie ma o czym mogłabym Pani napisać,
    poza tym, że już trochę w życiu przeżyłam i znajduję się na zasłużonej emeryturze.
    Pozdrawiam, jeszcze tu zajrzę.
    Teresa

  • Pani Tereso, dziękuję za kolejną wiadomość. Leśmiana bardzo cenie, a "W malinowym chruśniaku" uwielbiam – jako że przez wiele lat moje wakacje poświęcałam zbieraniu malin! Pani Tereso, zawsze może Pani napisać mi więcej na maila katarzyna.grzebyk@interia.eu