Moje książki na Światowy Dzień Książki

Tytuł tego wpisu jest trochę mylący. Moje książki to te z biblioteczki, bo nie jestem autorką żadnej. Z okazji Światowego Dnia Książki chciałam Wam pokazać książki, którym od ponad roku regularnie robię zdjęcia. Zdjęcia są zwykle tłem do recenzji, dziś będą bohaterem pierwszego planu. Nie wiem, ile książek mieści się w mojej biblioteczce. Nigdy ich nie liczyłam. Kolekcja rośnie z każdym tygodniem, a miejsca do zapełnienia nadal sporo. Zresztą sami zaraz zobaczycie.

Na początek opowiem o mojej biblioteczce. Kiedy projektowaliśmy (sami:-) wnętrza w domu, marzyłam, aby książki ozdobiły nasz salon. Chciałam ustawić je na regałach w miejscu, gdzie w większości domów stoi telewizor (u nas telewizora nie ma i nikt za nim nie tęskni). Jednak to, co dla mnie było oczywiste, dla mojego męża już nie. Trochę spieraliśmy się o to, a potem nawet nie było sporów, tylko moje wymowne milczenie. Kiedy mój foch już minął, doszłam do wniosku: skoro nie w salonie, to w osobnym pomieszczeniu. W wybranym projekcie domu był dodatkowy pokój na parterze. Miał to być pokój dla gości, gdzie moglibyśmy np. kogoś przenocować.

jasne meble
Fotel tak wygodny, że można na nim spać

Wygodny fotel do pisania i czytania

Dziś stoją w nim regały, a na nich książki, biurko, fotel do pracy oraz dwa fotele do.. relaksu (a tak na serio to stare fotele, które zabraliśmy się ze sobą po przeprowadzce i na które nie było pomysłu:-) W gabinecie pracuję, planuję, piszę, surfujemy po Internecie, a dzieci ciągle mieszają mi w książkach. Pomieszczenie nadal nie jest wykończone w 100 procentach. Najważniejsze, że mamy lampę (wybrałam prostą, w kształcie żarówki), bo przez wiele tygodni nie było w nim światła, a potem wisiała zwykła świetlówka. Ważny jest też fotel – nasz jest bardzo wygodny, bo pozwala oprzeć całe ciało (zwłaszcza głowę) i nawet gdy pracuję dłużej wieczorem, nie czuję zmęczenia. Wiem co mówię, bo muszę się teraz leczyć.
gabinet
Lampa w kształcie żarówki

Książki poukładałam, ale ciągle jest to wersja, która mnie nie zadowala. Regały stoją przy dwóch ścianach. Teraz, gdy piszę, za plecami mam półki z książkami, a przed sobą półki z drobnymi bibelotami (tu stoi m.in. słynny „Lubeński dzwon”, trofeum, jakie zdobyłam wygrywając ogólnopolski konkurs poetycki) i kącikiem, jaki zrobiłam mężowi, wyciągając z szuflad jego dyplomy i medale.

Nasz pokój do pracy jest urządzony skromnie (zwykłe proste meble) i w jasnych odcieniach. Nie chciałam, żeby cokolwiek mnie rozpraszało, gdy będę pracować. Moja biblioteczka też nie ma imponujących rozmiarów. Najważniejsze, że to pomieszczenie nam się podoba i jest urządzone tak, żeby nam było wygodnie. Jeśli chcecie zobaczyć biblioteczkę z prawdziwego zdarzenia, biegnijcie do Wioli z Subiektywnie o książkach. Gdy zobaczyłam ten wpis, długo nie mogłam wyjść z podziwu.

Galeria zdjęć książek z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich

kółko z książek
Książkowe koło

niebieska okładka
Książki na niebiesko
Megasłodko
Sylwestrowo

książka z czerwoną okładką
Czerwono, czyli romantycznie
Zdobycze z wymiany książkowej
Kolorowo:-)
Z dziećmi:-)
Na słodko
Folkowo
Pomarańczowo

You may also like...

  • Łoooo, jaki Ty masz porządek na półkach!!! 🙂
    A tak w ogóle, to nie wiem, czy nie szykuje Ci się kolejny patronat 😉

  • Świetne miejsce do pracy! Fajne regały z mnóstwem ksiażek 🙂