„Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa” Artura Maciaka. Konkurs!

"Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa", A. Macoak

„Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa”, A. Maciak

Dzieci mają swoje prawa, które opisuje i chroni „Konwencja o prawach dziecka”, uchwalona w 1989 roku przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Zaskakujące jest to, jak często są one łamane i wcale nie dotyczy to tylko krajów trzeciego świata. Kraje rozwinięte również mają się czym powstydzić. Może gdyby najmłodsi mieli świadomość, jakie prawa im przysługują, i domagali się ich respektowania oraz wcielania w codzienność, życie wielu z odmieniłoby się na lepsze? Pomocna w tym będzie książka Artura Maciaka pt. „Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa”, wydana przez Wydawnictwo Ibis. Możesz ją wygrać w konkursie.

Dzieci i ich prawa zapisane w Konwencji

"Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa" A. Maciak

„Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa” A. Maciak

Jakie prawa mają dzieci? Wszystkie opisane są w „Konwencji o prawach dziecka” (tutaj możesz zapoznać się z jej treścią). Konwencja nakazuje gwarantowanie zapisanych w niej praw bez jakiejkolwiek dyskryminacji. Ponadto, zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji lub karania dziecka ze względu na status prawny, działalność, poglądy, przekonania religijne rodziców, członków rodziny lub opiekunów. Oraz, by we wszelkich działaniach dotyczących dziecka kierować się jego najwyższym dobrem.

Książka Artura Maciaka poświęcona jest kilku najważniejszym prawom znajdującym się w Konwencji. Proste sformułowania z tego dokumentu autor obudował historiami i sytuacjami wziętymi z życia, dzięki czemu młody czytelnik łatwiej interpretuje zapis prawny.

"Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa" A. Maciak

„Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa” A. Maciak

Czternaście historii o prawach dzieci

Książka zawiera czternaście ilustrowanych rozdziałów opisujących konkretne prawa dziecka. Wyjaśniane są one podczas rozmów kilkuletniego Jurka ze swoim dziadkiem, a także na przykładzie sytuacji i wydarzeń, w których uczestniczą inne dzieci. Młodzi czytelnicy dowiadują się m. in. o tym, że nikt nie może czytać ich korespondencji, SMS-ów, maili i listów, dzieci mają prawo do czasu wolnego i odpoczynku oraz do zrzeszania się i manifestowania, nie mogą być zmuszane do ciężkiej pracy, nie mogą być bite, ani wykorzystywane.

Każdy rozdział kończy się graficznie wyeksponowanym artykułem z Konwencji o prawach dziecka.

Książka Artura Maciaka podejmuje bardzo ważną tematykę i jest napisana przystępnym dla dzieci językiem. Uważam, że warto zapoznać najmłodszych z jej treścią. Mądre, świadome swoich praw dziecko to w przyszłości świadomy obywatel.

Regulamin konkursu

  1. Jeśli chcesz otrzymać książkę „Nic o nas bez nas! Dzieci i ich prawa”, odpowiedz na pytanie: „Z jaką sytuacją, zachowaniem dorosłych/równieśników w stosunku do dzieci nie zgadzasz się. Jak chciałabyś to zmienić
  2. Odpowiedź umieść w komentarzu poniżej lub pod postem na fanpage’u. Udzielenie komentarza z odpowiedzią na pytanie jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
  3. Konkurs trwa od 29 lipca do 3 sierpnia do godz. 23.59. Na odpowiedzi czekam do piątku, 3 sierpnia do północy.
  4. Dwie najciekawsze, najbardziej oryginalne odpowiedzi zostaną nagrodzone książkami.
  5. Wyniki ogłoszę w weekend 4-5 sierpnia, na blogu i na fanpage’u.
  6. Organizatorem konkursu jest autorka bloga, sponsorem Wydawnictwo Ibis.
  7. Będzie mi miło, jeśli polubisz fanpage mojej strony albo polecisz ją innym, ale nie jest to warunek konieczny.
  8. Jeszcze milej będzie, jeśli udostępnisz mój wpis, ale nie jest to warunek konieczny.
  9. Lubisz fanpage Wydawnictwa Ibis? Możesz go polubić:-)
  10. Zwycięzcy mają dwa dni na potwierdzenie chęci przyjęcia wygranej i zgłoszenie mi swoich danych do korespondencji.
  11. Administratorem danych osobowych jest autorka bloga. Nie będą one wprowadzane do bazy danych, nie będą przechowywane ani udostępniane osobom trzecim. Imię, nazwisko i adres zwycięzcy będzie wykorzystany jedynie w celu realizacji wysyłki nagrody.
  12. Nie ma możliwości przekazania nagrody na rzecz osób trzecich. Nagroda nie podlega wymianie na równowartość pieniężną.
  13. Wysyłka nastąpi w ciągu tygodnia od przekazania danych do wysyłki.
  14. Nagrody będą wysyłane tylko na terenie Polski.

Pamiętaj, że biorąc udział w konkursie, wyrażasz zgodę na przetwarzanie przeze mnie (autorkę tego bloga – Katarzynę Grzebyk) swojej nazwy użytkownika podanej w serwisie Disqus w celu wyłonienia i ogłoszenia zwycięzcy na tym blogu.
Zwycięzca kontaktując się ze mną w sprawie otrzymania nagrody, wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych, takich jak:

  • nazwa użytkownika podana w serwisie Disqus,
  • adres e-mail,
  • adres podany do wysyłki nagrody,
  • imię i nazwisko.

Zapraszam do udziału w konkursie!

Książkę można też kupić na stronie księgarni Wydawnictwa Ibis.

EDYCJA, 5 sierpnia: Nagrody wędrują do Kasi Duźniak i Kamili Hankus. Czekam na kontakt w sprawie wysyłki.

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Jest Jeden Świat

    Trochę smutne, że trzeba przypominać o prawach dzieci. To powinno być oczywiste. Dobrze, że są ludzie, którzy są w stanie zabrać głos w ich obronie.

  • Elżbieta Tchorowska

    Wszystko ok z nauką dzieci ich praw. Ale z drugiej strony, jakby moje przeczytało o prawie do zrzeszania się i manifestowania, to miałabym strajki o wynoszenie śmieci codziennie 🙂 A tak poważnie – szczytna idea i ciekawy sposób pokazania maluchom, jakie mają prawa. I to także dobre wejście do nauki historii.

  • Ewciakkkk

    Czasami przeczytanie korespondencji dzieci ratuje im życie, ciesze się, że do końca nie znałam swoich praw. Dzięki temu wyrosłam na porządną kobietę. Moi rodzice są dla mnie jak przyjaciele, może dlatego i ja nie nadużywałam swoich praw i oni swoich. A jak czasem było już do przesady to teraz gdy jestem dorosła to wiem, że robili to tylko i wyłącznie dla mojego dobra za co im dziękuję.

  • ciekawa propozycja

  • Kamila Hankus

    Nie mam mojej zgody na nadmierną ingerencję instytucji w sposób wychowania naszych dzieci. Nie można sugerować rodzicom, że ich metody wychowawcze są złe. Nasze dzieci rodzą się bez opakowania i mają prawo rozwijać się we własnym tempie, a mądry rodzic, który najlepiej zna swoje dziecko ma prawo do wyboru odpowiednich metod wychowawczych (być pobłażliwym lub wymagającym). Myślę, że odpowiednie wspieranie procesów wychowawczych jest lepsze niż kolejne dziecko z opinią taki licznych w Polsce Poradni PP.

  • Nie zgadzam się że 100% decydowaniem za dziecko, w co ma się ubrać, co ma jeść, co ma lubić. Dziecko ma prawo rozwijać swoją własną indywidualna tożsamość, a nie być odbiciem preferencji i wyborów własnych rodziców.