Poznaj „Sekrety Rzeszowa”. Książkę, którą napisałam z Aliną Bosak

Na zdjęciu z Aliną Bosak, fot, Tadeusz Poźniak

Na zdjęciu z Aliną Bosak, fot, Tadeusz Poźniak

Nareszcie jest! „Sekrety Rzeszowa” to mój debiut na rynku wydawniczym, już dostępny w księgarniach internetowych i stacjonarnych (w Rzeszowie). Napisałyśmy ją wspólnie z Aliną Bosak, moją wieloletnią koleżanką – świetną dziennikarką. „Sekrety Rzeszowa” to 37 wciągających opowieści dotyczących miejsc, wydarzeń i postaci związanych z Rzeszowem i okolicami. Mamy nadzieję, że sekrety naszego miasta wciągną Was i będziecie chcieli jeszcze głębiej poznać jego historię.

Ponad półtora roku temu otrzymałyśmy propozycję napisania książki o Rzeszowie. Zadanie niezwykle trudne – przecież Rzeszów doczekał się już wielu publikacji, pisanych przez znakomitych historyków i publicystów, a także licznych albumów i wydawnictw. Publikacje te są dobrze znane wśród regionalistów, historyków i czytelników.

Sekrety Rzeszowa” – o mieście inaczej

Nasza książka jest inna. Nie jesteśmy ani historyczkami, ani pisarkami, a dziennikarkami – i właśnie w ten sposób zabrałyśmy się do pisania. Trochę reportażowo, po dziennikarsku, wyciągając na wierzch ciekawostki, smaczki, a niekiedy sensację. Wydawca tak streszcza  „Sekrety Rzeszowa”:

Sekrety Rzeszowa to skarbnica niezwykłych opowieści – wciągających niczym sensacyjna powieść. Na kolejnych stronach swoje ślady zostawiają słynni naukowcy, gwiazdy filmowe i kultowi artyści. Zaskoczą Cię zapomniane wydarzenia, które kiedyś nie schodziły z pierwszych stron gazet lub przeciwnie – były skrzętnie skrywane przez tajne służby. Odkryjesz, za co Albert Einstein cenił rzeszowskiego fizyka i dlaczego dzieci z całej okolicy straszono Bykiem i Maczugą.
Zaufaj Alinie Bosak i Katarzynie Grzebyk. One zdradzą wiele tajemnic Rzeszowa. Czy mikrus naprawdę zagrażał zaporożcowi? Kto doradził Wojciechowi Kilarowi, by zajął się komponowaniem. Dlaczego rzeszowianie zapadali się pod ziemię, a pogrzeb poety Juliana Przybosia odbył się w atmosferze skandalu? Czas odkryć, przy której ulicy w Rzeszowie urodził się Fred Zinnemann, w którego filmach debiutował Marlon Brando i Meryl Streep. Bo w jakim celu Hitler przyjechał do Stępiny, może już wiesz? A to dopiero początek…

Kluczem było, by zaciekawić czytelnika, zaintrygować; zachęcić, by dzielił się naszymi opowieściami z rodziną czy przyjaciółmi, streszczając: „A wiesz, że kiedyś w Rzeszowie…”. „Czy wiedziałeś, że w Rzeszowie urodził się…”. Piszemy lekko i zwięźle, pozwalając czytelnikowi i na śmiech, i na refleksję. Chcemy, by dana historia zainteresowała go na tyle, by ją chciał poznać jeszcze lepiej, doczytać o niej więcej, przekazać innym.

Bo musicie wiedzieć, że rozdziały są krótkie, a jest ich aż 37! Każdy kolejny rozdział jest osobną całością, co pozwala czytać „Sekrety Rzeszowa” od początku do końca, od środka, czy wybierając na początek najbardziej interesujący temat. Oczywiście, zachęcamy do czytania od deski do deski, bo Rzeszów to skarbnica niezwykłych historii.

"Sekrety Rzeszowa"

„Sekrety Rzeszowa”

Sekrety Rzeszowa” – jak wyglądała praca przy pisaniu książki

Pracą podzieliłyśmy się na zasadzie „fifty-fity”. Wzajemnie motywowałyśmy się i dopingowały do bieżącej pracy nad książką. Aby napisać kolejne rozdziały, wertowałyśmy przepastne zasoby Podkarpackiej Biblioteki Cyfrowej (ostrzegam, nie zaglądajcie, bo można tam się zapomnieć i zarwać kilka nocy;-) – archiwalne gazety, przeprowadzałyśmy wywiady i czytały książki. Przekopywałyśmy Narodowe Archiwum Cyfrowe i Polonę w poszukiwaniu archiwalnych zdjęć.

Wyobraźcie sobie, że np. do napisania rozdziału o Ignacym Łukasiewiczu, który współorganizował w Rzeszowie spisek przeciw zaborcy, przeczytałam trzy książki i przynajmniej kilka artykułów. Mój rozdział liczy natomiast niespełna cztery strony, łącznie z ilustracjami. Nakład pracy przy pisaniu pozostałych rozdziałów przedstawia się podobnie 😉

W „Sekrety Rzeszowa” włożyłyśmy sporo wysiłku i nieprzespanych nocy, ale chyba warto było, bo pierwsze komentarze dotyczące książki są nam bardzo życzliwe.

Sekrety Rzeszowa – co najbardziej mnie zaskoczyło?

Na spotkaniu autorskim, które odbyło się 13 listopada w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rzeszowie powiedziałam, że pisanie było wielką przygodą i sporym wyzwaniem, bo okazało się, że dwie opowieści, na jakie trafiłam, kompletnie mnie zaskoczyły.

Były to historie nie znane mi wcześniej (choć bardzo interesuję się historią regionu), a dotyczące pochodzącego z Rzeszowa Jakoba Jana Lauba (ur. 1882), który był znakomitym fizykiem i współpracownikiem Alberta Einsteina; a także pochodzącego ze Strzyżowa Joela Russa (ur. 1885), który w Nowym Jorku stworzył słynny do dziś sklep i restaurację „Russ&Daughters” z pysznymi bajglami.

Aby napisać te rozdziały, musiałam sięgnąć do źródeł hiszpańsko- i anglojęzycznych, przetłumaczyć je, a także nawiązać kontakt z rodziną Joela Russa, gdyż informacje dostępne po polsku zupełnie mnie nie zadowalały. Po prostu były zbyt lakoniczne i ograniczały się do kilku, kilkunastu zdań. Ze „swoich źródeł” uzyskałam sporo informacji, jednak jestem przekonana, że w przyszłości zdobędę jeszcze więcej wiadomości na temat tych dwóch postaci, gdyż czuję lekki niedosyt.

Poza tym w książce znajdziecie rozdziały o: słynnym Mikrusie, produkowanym w Rzeszowie; Byku i Maczudze – dwóch rzeszowskich przestępcach, kulisach pogrzebu Juliana Przybosia, młodzieńczej miłości Adama Mickiewicza, cudach czynionych przez cadyka Elimelecha, spotkaniu Hitlera i Mussoliniego w Stępinie k. Strzyżowa, a także o rzeszowskich podziemiach. 

Polecamy, jest wiele do czytania.

Okładka książki

Okładka książki

Sekrety Rzeszowa” – gdzie kupisz książkę

Naszą książkę możecie już kupić, m.in. tutaj:

Empik – klik

Świat Książki – klik

W Znaku, księgarni PWN książka jest jeszcze w zapowiedziach.


W kolejnym wpisie na blogu szykuję konkurs. Do wygrania będą egzemplarze „Sekretów Rzeszowa”, więc będzie okazja, by o nie powalczyć zadaniem konkursowym!

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...