Wczoraj, dzisiaj jutro według Grzegorza Kasdepke

Wczoraj, dzisiaj, jutro

Wczoraj, dzisiaj, jutro

I jak tu nie lubić twórczości Grzegorza Kasdepke? Jego najnowsza książka „Wczoraj, dzisiaj, jutro” idealnie wstrzeliła się w tematykę, aktualnie przerabianą w naszym domu, a zwłaszcza w pokojach dziecięcych. Chodzi o naukę sprzątania, tyle że u Grzegorza Kasdepke sprzątanie jest punktem wyjścia do rozważań na temat czasu i przemijania, zabawy słowem i odnajdywaniu siebie w czasie i przestrzeni.

Już po pierwszych zdaniach „Jutro posprzątam – obiecałam mamie, idąc spać” moja trzyletnia córka pewnie przyznała, że w książce mowa o niej (książka jest adresowana do dzieci w wieku 6-10 lat), ale jak przetestowałam we własnym domu, śmiało można ją czytać i młodszym dzieciom, choć poziom percepcji na pewno będzie inny.

Inny, bo treść, do której Grzegorz Kasdepke wplata pojęcia abstrakcyjne, może być niezrozumiała dla młodszych czytelników. Autor jednak tłumaczy je w obrazowy sposób. „Wczoraj, dzisiaj, jutro” jest opowieścią o małej dziewczynce, która ma świadomość swoich obowiązków, jak np. sprzątanie po zabawie, ale tego nie robi, bo czeka na kolejny dzień. I tak Jutro zmienia się w Dzisiaj, a Dzisiaj tak szybko przechodzi we Wczoraj. Czas biegnie, dni zmieniają się szybko – dziecku bardzo trudno pojąć to, co dla dorosłego jest oczywiste.

„Dlaczego Jutro wciąż się spóźnia i jest szare i przygarbione? Czy Wczoraj musi przepadać jak kamień w wodę, a Dzisiaj zostawiać po sobie tak wielki bałagan? I kto go posprząta? Wczoraj, Dzisiaj, a może Jutro?”

Dziewczynka ma jednak atrybut, którego dorośli mogą tylko pozazdrościć. Wyobraźnię. Bogatą wyobraźnię, która pomaga jej zrozumieć otaczający świat i odkrywać znaczenia niektórych pojęć.

Grzegorz Kasdepke, Wczoraj, dzisiaj, jutro

Grzegorz Kasdepke, Wczoraj, dzisiaj, jutro

Tekst, jak zwykle u Grzegorza Kasdepki, jest przezabawny, a całość ilustrowana ciekawymi rysunkami Diany Karpowicz, które ograniczają się do kilku podstawowych kolorów.

Zdecydowanie warto mieć ją w domowej biblioteczce lub wypożyczyć z biblioteki, pod warunkiem, że biblioteka na bieżąco uzupełnia zbiory o nowości wydawnicze.

forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda
ilustrator: Diana Karpowicz
rok wydania: 2016
liczba stron: 48
format: 270 x 230 mm
przedział wiekowy: 6-10
numer ISBN: 978-83-10-13035-8

Przy okazji polecam Wam moją recenzję rewelacyjnej książki tego autora „Tylko bez całowania”, do której ciągle powracamy w wieczornym czytaniu. Rzecz dzieje się w przedszkoli i dotyczy całowania, więc nic dziwnego, że dzieci ją lubią.

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...