Książki na wakacje. Zobacz, co polecam

Książka na wakacje

Wisława Szymborska powiedziała kiedyś „Nie wiem skąd się wzięło idiotyczne przekonanie, że na urlopy należy brać książki ‚lekkie”. Jaką więc wybrać książkę na wakacje? Kryminał, romans, reportaż, science-fitcion, tomik poezji? Kiedy ktoś pyta mnie, co polecam na wakacje, odpowiadam: przeczytaj to, co zawsze chciałeś przeczytać, ale ciągle brakowało ci czasu. Nieważne, czy będzie tematycznie ciężka, czy lekka. Opasłe tomisko czy cienki tomik. Czytaj to, na co nigdy nie miałeś czasu. I sama tak robię, bo urlop to dla mnie „stan odmienny”, dlatego wybieram książki, które wcześniej odkładałam.

Jeśli obserwujecie mój fanpage na Facebooku, wiecie, że mój dwutygodniowy urlop spędziłam w domu. Z różnych powodów, z których największym było to, że nasze urlopy po prostu nie zgrały się w czasie, wakacje spędziłam z dziećmi. Nie rozpaczam i nie krzywdzę sobie, że nigdzie nie wyjechaliśmy. Przeciwnie – było całkiem przyjemnie. Choć nie mogłam spakować żadnej książki do walizki, by czytać gdzieś pod parasolem, na czytaniu zarywałam noce. Albo brałam książkę z biblioteczki, rozkładałam przed domem koc i czytałam, podczas gdy dzieci się bawiły.

Książki, które przeczytałam na wakacjach

1. Długie lato w Magnolii, G. Jeromin-Gałuszka

Gdyby nie I Festiwal Pięknej Książki w Rzeszowie, nie zainteresowałabym się twórczością tej pisarki. Ale moja przyjaciółka Ewa tak mi polecała serię o Magnolii, a Gosia, którą na targach poznałam, wtórowała jej, że kupiłam „Długie lato w Magnolii”, otrzymując od autorki dedykację. Pisarka zresztą jest niezwykle skromna i sympatyczna, czym z miejsca mnie ujęła. Pierwsza część „Magnoli” jest świetna, ale „Długie lato w Magnolii” jest jeszcze lepsze, nie mogłam się oderwać!. Gorąco Wam polecam, a sama będę się rozglądać za trzecią częścią serii. Może też przeczytam polecane „Kobiety z czerwonych bagien”.

2. Jedz, módl się, kochaj, E. Glibert

Kiedy miała premierę, koniecznie chciałam ją przeczytać, a potem ciągle brakowało mi czasu. Otrzymałam ją w ramach wymiany książkowej Przeczytaj i podaj dalej, którą organizowałam razem z Magdą Erbel z Save the magic moments (nie pamiętam z kim się wymieniłam:-). Książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale przeczytałam z zainteresowaniem. Czy Wam polecę? Nie będę zachwalać, bo możecie się rozczarować. Nie rozumiem, dlaczego było o nią tyle szumu? Lepiej sięgnijcie po książki Grażyny Jeromin-Gałuszki.

3. Morderstwo w Orient Ekspresie, A. Christie

Tę pozycję kupiłam za grosze w pięknym antykwariacie w Krośnie. Klasyka gatunku, dwukrotnie sfilmowana (nie oglądałam). Rewelacja, napięcie trwa do ostatniej strony i znowu nagłówkowałam się, żeby wytypować mordercę. Byłam pewna, że to hrabina Elena i… Agatha Christie znowu mnie zaskoczyła. Na razie mam na koncie przeczytane dwie książki tej pisarki i wiem, że sięgnę po kolejne. To znakomity kryminał, lekki – dosłownie i w przenośni – w sam raz na wakacje.

4. Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, J. Johannson

I znowu książka z wymiany „Przeczytaj i podaj dalej” Wcześniej nie miałam czasu, żeby ją przeczytać, więc nadrobiłam zaległości. Czytałam pozytywne recenzje i zachwyty czytelników i … nie rozczarowałam się. Nie jest może porywająca, ale doskonale się bawiłam, bo jest pisana z przymrużeniem oka. Autor wplątuje swojego stuletniego bohatera w serię nieprzewidywalnych, zaskakujących i wręcz niemożliwych zdarzeń. Allan i jego ekipa przypominali mi momentami Forresta Gumpa. Johannson pokusił się o bogate tło historyczne, które jest tu niezwykle barwne. Jeśli nie czytaliście, polecam gorąco!

5. Wierszykarnia, Danuta Wawiłow

O tej książce czytaliście w poprzednim wpisie, dlatego tam szukajcie mojej opinii o niej.

6. 30 dni do zmian, Edyta Zając

Ta książka zasługuje na osobny wpis. W tym miejscu powiem tylko, że jest bardzo motywująca, zachęca do zmian, przestawia myślenie i sprawia, że człowiekowi chce się działać. Czytałam ją wyrywkowo, bo nie chodzi tu o samo czytanie, ale o stosowanie rad autorki na co dzień. Część z nich zastosowałam i faktycznie – to działa. Być może opowiem kiedyś o niej szerzej. Mnie zmotywowała do spełnienia kolejnego swojego marzenia. Powoli, małymi kroczkami, a może się uda? Kto wie? Jeśli chcecie coś zmienić w swoim, życiu, przeczytajcie.

Oprócz tego, na wakacjach oglądnęłam dwa filmy: „Jedz, módl się, kochaj” i „Vicky Cristina Barcelona”. W obu gra czarujący Javier Bardem.

Książka na urlop

 

Ponieważ wakacje się nie skończyły, a część z Was pewnie dopiero wybiera się na urlop, polecam Wam zapakowanie książki do walizki. Jeśli nie wiesz, co czytać, zerknij na mój fanpage, gdzie Czytelnicy bloga polecili mi wiele ciekawych tytułów (dzięki kochani za świetną listę, z której na pewno coś wybiorę). A nuż może i Ty coś ciekawego znajdziesz?

Fot. Tadeusz Poźniak

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Jakoś nie do końca w moim guście, oprócz oczywiście Christie, ale t już czytałam 🙂 Ostatnio mam ochotę na jakiś przerażający thriller, ale oczywiście czasu, jak zwykle brak…

    • Gusta różne, co poradzić:-). Ale przerażający thriller też wydaje się niezły, u mnie czeka „Przebudzenie” Kinga. P.S. Oglądnijcie z mężem Pitbulla nowe porządki. Przerażający, i może głupio brzmi – ale podobał mi się;-) Mój mąż już dwa razy oglądał i pokazywał mi miejsca z filmu, które on zna z pracy…

      • Ja to marzę o pójściu do kina na nowego Bourna i Mechanika – akurat kontynuacje moich dwóch ulubionych filmów lecą w tym miesiącu!

        • O którym „Mechaniku” mówisz? Bo Bourne’a znam;-)

          • Z Jasonem Stethamem.
            A pierwsze dwa filmy o Bourne’ie to jedne z moich absolutnie ulubionych i za nie uwielbiam Matta Demona, który mi się w innych filmach zupełnie nie podobał 😉

          • Ja też go lubię;-) jeszcze kilka filmów z nim oglądałam i bardzo go lubię (Damona);-)

  • Renia Kawa

    Pozycja z Magnolią już zamówiona. Natomiast niezwykle zaciekawiła mnie książka „30 dni do zmian”. Jestem na takim etapie swojego życia,że z pewnością coś z niej motywującego „wyciągnę” dla siebie 😉 Moja walizka zawsze jest wypełniona książkami,gdziekolwiek jadę. Dziękuję Kasiu za rekomendację!

    • Ja wyciągnęłam, może i Ty wyciągniesz? 🙂 Myślę, że tak;-)

  • Pięknie wygladasz, tak samo jak Twoj blog! Gratuluję decyzji, jestem pewna, że to był strzał w dziesiątkę:)

  • Nie czytałam żadnej z wymienionych przez Ciebie książek, ale jest tam kilka pozycji, które są w kręgu moich zainteresowań – na przykład „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”. 🙂

    • „Stulatka…” polecam. Czyta się szybko, książka jest zabawna, z przymrużeniem oka. Taka inna, trudno ją porównać do jakiejkolwiek innej.

  • Nie czytałam jeszcze wymienionych przez Ciebie pozycji. Jeśli wpadną mi w ręce zerknę z pewnością 🙂

  • Pozycja nr 2 to moj hit! Przymierzam sie obecnie do 30 dni do zmian.

    • A mi średnio przypadła do gustu, „30 dni do zmian” polecam, bo jest trochę teorii, ale autorka „katuje” czytelnika zadaniami;-)

  • gin

    „Jedz, módl się i kochaj” czeka już długo, ale jakoś ciągle brakuje mi motywacji… „Stulatka…” czytałam i podobał mi się ogromnie! Rewelacyjna książka, uśmiałam się przy niej niesamowicie 🙂
    „Vicky, Cristina, Barcelona” oglądałam już dość dawno, podobało mi się 🙂 Ekranizacja powieści Gilbert czeka, aż przeczytam książkę 😉

    • „Stulatek…” rozbawił mnie jak mało która książka:-);-) Ale „Jedz, módl się, kochaj” nie zrobiło większego wrażenia.,..