Muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem

muffinki-pomaranczowe

Muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem to poezja smaku! Są mocno aromatyczne, rozgrzewające, a przede wszystkim smaczne. W poszukiwaniu przepisu na muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem (to połączenie składników wydaje mi się idealne), przetrząsnęłam całą dostępną mi literaturę. Książki kucharskie są zwykle skarbnicą wiedzy, jednak nie znalazłam nic:-( Sama ułożyłam przepis. Muffinki wyszły idealnie! Pachnące i miękkie. Nigella Lawson może się schować ze swoimi czekoladowymi. Są bardzo proste w przygotowaniu – namawiam:-)

Może Was zdziwi, że pomiędzy recenzjami zabłąkał się wpis kulinarny, ale – jeśli dobrze pamiętacie, mam już na koncie publikację przepisów inspirowanych książkami (angielskie ciasteczka z Mansfield Park czy ciasto Ava z „Gdzie jesteś, Jimmy”). Ostatnio napisała do mnie koleżanka ze studiów, że chętnie przeczytałaby u mnie jakiś wpis kulinarny, bo podoba się jej to, co czasem wrzucam na Facebooka. A że to nie była pierwsza sugestia tego typu, dalej postanowiłam dzielić się moimi eksperymentami.

Chłodna jesienna niedziela skusiła mnie, żeby przygotować coś pysznego, prostego, szybkiego, smacznego i rozgrzewającego. Jako że jestem świeżo po lekturze biografii Marthy Stewart, wpływowej amerykańskiej prezenterki i bizneswoman polskiego pochodzenia, która wydała książkę z przepisami na cupcakes, od razu uznałam, że te miniaturowe ciastka będą idealne na niedzielne popołudnie. Niestety, tej książki nie mam. Musiałam zdać się na własną wyobraźnię i zamiast pracochłonnych cupcakes postawiałam na rozgrzewające muffinki.

Muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem

Muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem

Przepis na muffinki z pomarańczą, imbirem i cynamonem

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g cukru
  • 50 g rozpuszczonego masła
  • 2 jaja
  • 2 pomarańcze
  • szczypta imbiru
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • ok. 200 ml mleka

Wykonanie:

W misce wymieszaj składniki suche (mąka, proszek, cukier, cynamon, imbir). Masło roztop, przestudź. Sparz dwie pomarańcze, zetrzyj s nich skórkę. Z jednej wyciśnij sok. W drugiej misce rozkłóć jajka, dodaj roztopione masło, sok z pomarańczy, startą skórkę i mleko. Wymieszaj. Składniki mokre połącz z suchymi, delikatnie wymieszaj. Nakładaj łyżką do 1/3 wysokości formy na muffinki lub papilotek.

Składniki na muffinki z pomarańczą

Składniki na muffinki z pomarańczą

Jeśli chcesz, żeby muffinki wyszły bardziej aromatyczne, zmniejsz ilość mleka, a dodaj sok z drugiej pomarańczy. Możesz też dodać nieco więcej imbiru.

Ja piekłam muffinki przez ok. 45 minut w temperaturze 185 stopni (lepiej piec dłużej w niższej temperaturze, żeby wyrosły i dobrze się upiekły). Zanim wyłączysz piekarnik, sprawdź patyczkiem/wykałaczką, czy są gotowe.

Wyszły idealne: aromatyczne, miękkie, lekko wilgotne, słodkie i rozgrzewające. Bardzo szybko zniknęły ze stołu. Smacznego!

P.S. Biografia Marty Stewart i jej popisy kulinarne, jeszcze nie raz zaowocują wpisami na moim blogu.

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Mniam aż mam ochotę je zrobić, pomimo moich kiepskich umiejetności cukierniczych. Takiego smaku mi narobiłaś…

  • Aż mi tutaj zapachniało:) Akurat piję kawę i zdecydowanie brakuje mi czegoś słodkiego:)

  • Wyglądają bardzo słonecznie, co w obecnej sytuacji pogodowej się przydaje 🙂

    • U mnie szaro buro i ponuro, więc zdjęcie rozświetla mi dzień:-)

  • Karola

    Gratulacje stworzenia własnego przepisu, to wcale nie takie proste, jakby się komuś mogło wydawać 🙂

    • Miałam spore obawy, czy się uda. Na szczęście, wszystko poszło dobrze:-)

  • Idealne na jesień! 🙂 Ja na razie specjalizuję się w cieście dyniowym, dziś będę je robić już trzeci raz w tym miesiącu, bo tak moim facetom zasmakowało 😉

  • Krystyna Polek

    mniam muszą być pyszne! Zrobimy je razem z moim synkiem 🙂

  • Uwielbiam muffiny 😀 Po prostu uwielbiam 😀
    Najbardziej kawowe i cytrynowe.
    Na te również się skuszę 😉

  • Ewelina

    Świetnie się prezentują i nie są skomplikowane. Przepis zapisuję!

  • Izabela Gąsiorowska

    Oj chcę je teraz 😀 ! Natychmiast… 🙂

  • jeszcze takich muffinek nie robiłam, pysznie wyglądają:)

  • Wyglądają pysznie. Kusisz mnie od rana. Dobrze, że w domu mam tylko jedną pomarańczę…. 😉
    Nie mam nic przeciwko poszerzenia tematyki bloga, ostatecznie nie samymi książkami człowiek żyje 🙂
    Pozdrawiam.

    • A ja często piekę i gotuję. Koleżanka na fb prosiła, żebym częściej publikowała przepisy, więc może będę to robić:-)

  • Tego mi było trzeba! Uwielbiam wypieki z pomarańczami 🙂 W przyszłym tygodniu na pewno wypróbuję Twój przepis!!!

  • Idealne na jesień. Przepis zapisuję i na pewno wykorzystam, uwielbiamy muffiny 😉

  • W życiu nie piekłam muffinek, nawet kupiłam jakieś foremki silikonowe tylko nie wiem czy się nadają, czy lepiej w papierowych, ogólnie nie mam talentu do takich wypieków, ale wiem, że i mnie i rodzinie smakowałyby takie delicje, wygladają i pewnie wybornie smakują 🙂
    Muszę koniecznie takie pomaranczowe muffinki upiec, zachęciłaś mnie więc zapisuję przepis 🙂

    • Na początku wydawało mi się, że i ja nie umiem. A jednak wyszły:-) Próbuj koniecznie:-)

      • Spróbuję, od dawna się szykuję ale nie złożyło się jakoś, trochę się boję czy wyjdą… ale ten widok mnie ujął 🙂

    • Aniu, ja używam papierowych. Nie trzeba ich potem myć;).

      • Ok, to muszę wypróbować, papierowe też mam ale czy je trzeba wkładac w jakieś metalowe foremki?

  • Wyglądają bardzo apetycznie i chyba spełniają funkcję rozgrzewającą na jesień 😉

    • I właśnie po to je robiłam, żeby nas rozgrzały w zimną niedzielę:-)

  • Kasiu, jakie piękne żółciutkie są te Twoje muffinki. Przepis znakomity, mam zamiar wypróbować. Jak dla mnie temat książek i pysznych wypieków idealnie się ze sobą łączy. Nie ma to jak zasiąść w sobotnie, czy niedzielne popołudnie z gorącą herbatą, pysznym ciastem lub muffinkiem oraz fascynującą książką i delektować się smakiem i treścią:). A co do biografii Marty Steward, to bardzo chętnie przeczytam jeszcze coś więcej na ten temat. Bardzo ciekawa postać.

    • To wymarzone weekendowe popołudnie…. aż się rozmarzyłam!!! Biografia jest ciekawa, ale nie do końca jestem zadowolona z niej, bo myślałam, że autor – jak to w biografiach bywa – sięgnie do jej przodków, czyli opowie o jej pochodzeniu… niestety, nic nowego się nie dowiedziałam:-( a rodzina Marthy Stewart pochodzi z mojego województwa, z Podkarpacia:-)

      • Podejrzewam, że 90% rodzin z Podkarpacia ma krewnych w Stanach;). Mój pradziadek z prababcią też pochodzili z tych stron i wybrali się do Ameryki. Jednak wrócili z powrotem do Polski po 12-15 latach. Myślę, że wątek dotyczący pochodzenia Marthy jest interesujący dla nas, a dla amerykanów to już średnio, więc pewnie dlatego został pominięty.

        • Pewnie tak… mimo to mam nadzieję, że kiedyś przeczytam biografię sięgającą głębiej w korzenie Marthy Stewart.

  • Kasiu, książki i wypieki to mój raj! 🙂
    Przepis juz sobie zapisałam 🙂
    Urzekły mnie te Twoje talerzyki, są śliczne!
    Pozdrawiam!

  • Na takie muffinki i ja bym się zdecydował, chociaż pewne czasu na zdrowej diecie. Oczywiście są czasami pewne wyjątki od zasady i te muffinki świetnie się do nich zaliczają. Przydałyby się czasami podczas pracy. Ustawiłbym je blisko komputera i po napisaniu tekstów do klienta, artykułów bądź landing page mógłbym sprezentować sobie nagrodę – Muffinkę 🙂

    • Taka mała muffinka nie zaszkodzi na pewno i będzie miłą nagrodą za ciężką pracę:-)

  • Pysznie wyglądają 🙂 Spróbuję zrobić je w wersji bezglutenowej 🙂

  • Ach takie połączenie smaków musi być genialne <3

  • Uwielbiam takie smaki! 🙂 Imbir, cynamon i pomarańcza to świetne połączenie 🙂

  • Brzmi pysznie 🙂

  • Swietne te muffinki. O Marthcie Stewart sporo słyszałam, m.in. w kontekście jakiejś wielkiej afery pięnieżnej. Ona ma polskie korzenie, tak przypuszczałam, bo coś mi się obiło o uszy, a teraz widzę, że to potwierdzasz. Ogólnie ciekawa to postać, czekam na dalsze wpisy o niej. W każdym razie Magda Gessler może jej buty czyścić ;).

    • Tak była wielka afera, bardzo głośna. I po tej aferze została napisana ta biografia. M. Stewart była i jest tam królową:-) ale, jak wynikało z książki, zapracowała sobie na sukces. Spała po kilka godzin. Pracowała do nocy, a o 4 rano już szorowała podłogi w swojej kuchni.

  • gin

    Boskie! Choć ja zamieniłabym pomarańczę na cytrynę, mniam! 🙂

  • Pingback: Proste babeczki z marchwi do zrobienia z dziećmi - Katarzyna Grzebyk()