Pan tygrys dziczeje. A ty, miewasz dzikie pomysły?


Od wielu trenerów interpersonalnych słyszymy, że trzeba być autentycznym. Nikogo nie udawać, nie wtapiać się na siłę w tłum. Być sobą, akceptować swoją niezależność i odmienność, nawet jeśli wszyscy wokół są do bólu nudni i do granic poważni. Jak powiedzieć to dziecku, skoro dorośli nieraz mają z tym problem? Jak sprawić, żeby lubiło siebie i nauczyło się szacunku i tolerancji dla innych? W jaki sposób pokazać, że jest silną, indywidualną jednostką, która może mieć swoje poglądy i swoje zdanie, teraz albo w przyszłości. Myślę, że dużą pomocą w tym temacie będzie książka „Pan Tygrys dziczeje”, jaka właśnie dziś (22 lipca) ukazuje się nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Jej autor, Amerykanin Peter Brown to autor i ilustrator niezwykle popularnych i często nagradzanych książek obrazkowych dla dzieci, np. „Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe”. Obecnie mieszka i pracuje na Brooklynie w Nowym Jorku; często jest zapraszany do szkół, gdzie opowiada dzieciom o pasji tworzenia, bo o książkach uwielbia opowiadać. Twórczość Petera Browna jest pogodna, radosna i pełna humoru pewnie także dlatego, że sam autor taki właśnie jest. Posłuchajcie, co mówi o sobie:


„Pan Tygrys dziczeje” wabi już samym tytułem, który obiecuje, że to, co znajdziemy w środku nie będzie nudnym powielaniem schematów popularnych w książkach dla dzieci. Tytuł obiecuje nutkę szaleństwa i… daję ją. 


Ta niewielka książka ilustrowana jest kapitalnymi ilustracjami autora. Moim dzieciom bardzo się spodobały i nie miały problemów z nazwaniem postaci, miejsc i zjawisk występujących na obrazkach. Oczywiście, lubię gdy ilustracje w książce są na tyle sugestywne, że potrafią pobudzić wyobraźnię małego czytelnika, ale moim zdaniem muszą w pewnym stopniu odzwierciedlać rzeczywistość. Ilustracje Petera Browna bardzo nam przypadły do gustu.


 

„Pan Tygrys dziczeje” opowiada krótką historię tygrysa, żyjącego w mieście, który jest rozczarowany i znudzony powagą i nienagannymi manierami otaczających go dam i dżentelmenów. Pewnego dnia mówi: dość i  decyduje się na wcielenie w życie szalonego pomysłu. Jakby to powiedzieli dżentelmeni i damy, zaczyna dziczeć. Najpierw ucieka do dziczy, gdzie korzysta z uroków życia w naturalnym dla siebie środowisku, ale potem wraca do miasta, bo zaczyna tęsknić z bliskimi. Na początku wszyscy mu się ostrożnie przyglądają, śmieją się, dziwią, bo wygląda i zachowuje się inaczej niż oni, ale po pewnym czasie… chyba zaczynają mu zazdrościć tej swobody. Po powrocie z dziczy do miasta zauważa, że coś się zmieniło. Co, doczytajcie sami:-) Dodam tylko, że ta niewielka, pięknie ilustrowana książka, na pewno przyda się w domowej biblioteczce, ponieważ na jej podstawie w bardzo prosty sposób można wytłumaczyć dziecku, czym jest szacunek i tolerancja.

Książka okazała się dla dzieci świetnym „czytadłem”  na wieczory w tym tygodniu. Przygody tygrysa żywo je zainteresowały, wzbudzając emocje, w tym dużą dawkę śmiechu. Dzieci śmiały się najbardziej z tych smutnych, poważnych i nadętych postaci, którym towarzyszyła jedna mina i które nie potrafiły zaakceptować odmienności tygrysa. Po tej lekturze przyzwoliliśmy sobie na „dziczenie” od czas do czasu:-) Peter Brown zresztą sam podsumowuje:



A Ty, miewasz dzikie pomysły?

Pan Tygrys dziczeje
Peter Brown
forma wydania: książka papierowa
oprawa: twarda
ilustrator: Peter Brown
tłumacz: Joanna Wajs
rok wydania: 2015
liczba stron: 40
format: 220×220 mm
przedział wiekowy: 0-6
numer ISBN: 978-83-10-12831-7


You may also like...

  • Coś czuję, że Młodej przypadnie do gustu 🙂

  • Nie znam Twojej córki, ale wydaje mi się, że na pewno by ją polubiła:-)

  • Oj, ja mojego syna do jeszcze większego dziczenia namawiać nie będę;)
    Książeczka bardzo fajna!

  • Mówisz, że Synowi na Szycie wystarczy? Fajny z niego chłopak;-)

  • Książka zapowiada się fajnie 🙂

  • gin

    Mam prawie trzydzieści lat, a dopiero niedawno nauczyłam się, że można trochę zdziczeć i nikomu to nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie – może pomóc. A z pewnością pozwoli poczuć się lepiej 🙂
    Świetna książeczka 🙂

  • I taka jest:-)

  • :-):-):-) od czasu do czasu trzeba zdziczeć:-)