Sklepik z marzeniami. Wiersz

czas

Sklepik z marzeniami

Spóźniłam się.
Na półce z marzeniami leży kurz
i odcisk dłoni, która przed chwilą
porwała ostatni egzemplarz i z lękiem
wybiegła na ulicę ku zdumieniu kasjera.
Jego zimne oko widziało przez szkiełko
tylko poważnie wykalkulowane transakcje.
Ale żeby porywać się na marzenia?
– Głupiec. Teraz obawiam się o reputację – szepcze.
-Sprzedaję tylko rzeczy prawdziwe.
Zaprasza mnie do środka i sadza przy
bezzębnej staruszce, która dzierga
suknię ślubną z niewykorzystanych okazji.
Stała klientka. Nie lubi ryzyka…
Spóźniłam się.
Czekam.
Na wyprzedaży zostały stracone nadzieje
w ilości hurtowej i nielimitowanej.
W promocji dnia ukryte pragnienia.
Nikt ich nie chce. Chętnych nie ma.
Nowego towaru nie będzie – grzmi szyld.
A gdybym pojechała wcześniejszym kursem
i biegła po marzenia zamiast stać w kolejce,
gdybym ubiegła w drzwiach tego szaleńca
wyrwała ostatnią sztukę
gdybym zostawiła ślad
choć odcisk dłoni
Gdybym…

(sierpień 2016)

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • No stoję na baczność i biję brawo. Tak się cieszę że będziesz publikować 🙂 Wiersz od początku trafił w moje gusta i emocje zbudowałaś nastrój i ten sklep z marzeniami staruszka piękne choć podszyte smutkiem

    • Dziękuję Klaudia, miło słyszeć miłe słowa z Twojej strony:-)

  • Nie jestem fanką poezji, ale Twój wiersz bardzo mi się podoba 🙂

  • Chyba zacznę poezję czytać częściej 🙂 Jeśli takie cuda serwujesz 🙂

  • Wiersz bardzo do mnie przemawia, jest bardzo piękny i subtelny.
    Gratuluję!

  • Widać, że słowa siedzą autorce w duszy, masz co przekazać i robisz to raczej niebanalnie.

    A, zaznaczę najpierw, że jestem tutaj pierwszy raz i nie chcę „psuć” odbioru wertowaniem innych notek, więc nie wiem od jak dawna publikujesz, jakie masz wykształcenie, itp., więc to co powiem możesz uznać za śmieszne czy cokolwiek, ale coś tam o poezji wiem, mocno ją czuję, piszę, prowadziłam warsztaty, to się wypowiem 😉

    Trochę niepokoi mnie to, że widzę wpływ lektur „szkolnych”, być może to tylko kwestia doboru słów (sam sklepik z marzeniami, wspomniane spojrzenie przez szkiełko racjonalisty), a być może coś w tym jest. Drażni zgubienie pod koniec utworu interpunkcji; wielokropki natomiast zazwyczaj świadczą o początkującym poecie, który myśli, że nadadzą wierszowi refleksyjności, nie jestem do nich przekonana, tutaj znak został użyty dwa razy i faktycznie nie do końca jego funkcja mnie przekonuje. Sama struktura (opowieść, zdania) zdradzają, że autorka może lepiej czułaby się w prozie 🙂 Generalnie czegoś w wierszu mi brakuje, nie chwycił mnie za serce, mimo że rozumiem przesłanie. Potencjał jest, więc radzę bawić się słowem, także własnymi wierszami. Lubię taką zabawę – wydrukować wiersz, pociąć na wersy i pomieszać je, a potem… stworzyć coś nowego. Pyszna zabawa.

    Gratuluję też odwagi w publikowaniu i pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Tym bardziej mi miło za komentarz:-) I za taką wnikliwą analizę, to miłe, że poświęciłaś czas na mój wiersz. Co do lektur szkolnych – użycie tych sformułowań było celowe. Nigdy nie lubiłam za bardzo komentować poezji, mogę powiedzieć, czy coś mi się podoba czy nie, ale też każdy ma inny rodzaj wrażliwości;-) Kwestia odbioru jest indywidualną przecież. Fajnie, że od Ciebie uzyskałam merytoryczny komentarz:-)
      Co do odwagi w publikowaniu, nie wiem, czy ją mam, ale stwierdziłam, że szkoda czasu na pisanie i trzymanie w szufladzie tylko w obawie przed tym, co inni powiedzą. Każdy może się wypowiedzieć, a ja i tak nie zadowolę wszystkich:-)
      Miło cię poznać:-)
      P.S. Czy znasz poezję Janusza Szubera?

      • Tak, komentowanie poezji (w sumie sztuki w ogóle) jest pewnym wyzwaniem, ale z biegiem lat (nie mam ich aż tak wiele, ale jednak) doszłam do wniosku, że cieszę się, gdy ludzie piszą. Nawet jeśli jest to coś, co większość uzna za tzw. chłam (nie mówię o utworze powyżej 😉 ). Dlatego jeśli krytykuję – wskazuję na elementy, które wg mnie są słabsze, jeśli widzę potencjał – mówię to. Nawet „wielki” poeta ma wiersze kiepskie i te lepsze, i tak jak mówisz – jeszcze kwestia indywidualnego odbioru. I tego czy kogoś zadowala odbiór na poziomie „ojej, ale piękne/sentymentalne/prawdziwe” 😉 Jeśli czytam to czytam po kilka razy, doszukuję się, analizuję, interpretuję i chcę zrozumieć, doszukać się zagadek i przesłanek autora. A jak się chwilkę poświęci to szkoda by było bez słowa przejść 😛 Ważne też, że czym więcej i różnorodniej się czyta tym więcej się dostrzega i docenia. Dobra, bo mogłabym pisać i rozpisywać się, a i tak w komentarzu nie oddałabym myśli, więc odpowiem na pytanie… Nazwisko Szuberta mi świta, aczkolwiek nie pamiętam utworów tego Pana, więc najprawdopodobniej czytane wiersz mnie nie zachwyciły albo gdzieś mi się w pamięci zgubił.
        I również miło cię poznać 🙂

        • Dlatego właśnie lubię merytoryczne uwagi. Wzruszenie się to jedno, ale uwagi konkretne są bardzo cenne. Niestety, mało osób czyta poezję i ją przeżywa:-( Ktoś powiedział, że dziś więcej osób pisze wiersze niż je czyta…
          Co do Janusza Szubera, to znany współczesny poeta (studiował m.in. z Antonim Liberą), nagrodzony Orfeuszem. Mieszka w Sanoku, w moich okolicach w sumie, więc jego twórczość jest mi znana. Pytałam, czy znasz ją, bo – moim zdaniem – to jest poezja w dużej mierze prozą. Przynajmniej dla mnie. Gdy czytam jego wiersze mam wrażenie opowiadania, a jednak to poezja;-) Poczytaj koniecznie:-)

  • Piękne są Twoje wiersze, takie z głębi serca. Trzeba być bardzo wrażliwym i inteligentnym człowiekiem, żeby tak pisać. Gratuluję

  • Podoba mi się. Wiersz niesie za sobą mądre przesłanie, a przynajmniej ja tak to odczuwam. Nie jestem specjalistką, ale… Są emocje, które udzielają się czytelnikowi. Świetny, przemyślany i zgrabny utwór! 🙂