Brownie z czerwonej fasoli i bananów. Bez mąki, proste i sycące

Brownie z czerwonej fasoli

Brownie z czerwonej fasoli

Brownie z czerwonej fasoli i bananów jest ciastem mało skomplikowanym i bardzo sycącym; posiada charakterystyczny aromat. Do jego przygotowania nie używamy mąki ani cukru, mimo to ciasto ma właściwą konsystencję, a wyglądem przypomina piernik. Ponieważ jest bardzo łatwe w przygotowaniu, polecam zwłaszcza na szybki, popołudniowy deser.

W sieci jest pełno przepisów na brownie bez mąki, cukru, a nawet jajek. Mój przepis jest połączeniem kilku różnych. Kusiło mnie brownie z mlekiem kokosowym, ale nie miałam go w domu. Wybrałam takie składniki, które bez problemu można dostać w (chyba) każdym sklepie.

Brownie z fasoli i bananów

Brownie z fasoli i bananów

Brownie z czerwonej fasoli – składniki

  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 4 jajka
  • 2 dojrzałe banany
  • 3 łyżki prawdziwego kakao
  • 3/4 szklanki ksylitolu
  • półtorej łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju (kokosowy lub rzepakowy)
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego

Brownie – przygotowanie

  • Fasolę z puszki odcedzamy, dokładnie płuczemy i wsypujemy do miski.
  • Do miski dajemy wszystkie pozostałe składniki i bardzo dokładnie miksujemy, aby ciasto nie miało grudek.
  • Ciasto wylewamy na tortownicę lub do keksówki.
  • Pieczemy w temperaturze 180 st. C, we wcześniej rozgrzanym piekarniku, przez ok. 40-60 min. Moje było gotowe w 50 minut.
  • Studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce.
  • Po schłodzeniu brownie można polać polewą (pół tabliczki gorzkiej czekolady rozpuścić z kilkoma łyżkami mleka i ksylitolu – albo cukru, jeśli chcecie tradycyjnej polewy)
Brownie z czerwonej fasoli i bananów

Brownie z czerwonej fasoli i bananów

Ponieważ do brownie dodałam zmielone siemię lniane, ciasto miało zwartą konsystencję. W wielu przepisach znajdziemy informację o półpłynnej konsystencji brownie tuż po wyjęciu z piekarnika (potem zastyga). Dodatek siemienia lnianego wiąże ciasto i sprawia, że jest bardzo sycące. Wystarczy zjeść jeden kawałek:-)

SMACZNEGO!

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...