„Mądrzej, szybciej, lepiej”. Czterysta stron o efektywności

madrzej-szybciej-lepiej

„Mądrzej, szybciej, lepiej” Charlesa Duhigga niesłusznie potraktowałam jako poradnik. Ponad 400-stronicowy! Z tego powodu lekturę odsuwałam w czasie, wybierając nieco „lżejsze” książki. Jednak zmotywowana nowym rokiem postanowiłam rozprawić się najnowszą książką Charlesa Duhigga i… jak przyjemnie się rozczarowałam! Zamiast wskazówek i praktycznych porad znalazłam tu to, co w literaturze lubię najbardziej: prawdziwe historie.

„Madrzej, szybciej, lepiej” (PWN) jest świetnie napisaną książką o efektywności. Rzetelną, dokładną i niesamowicie wciągającą, opatrzoną bogatą bibliografią i komentarzami. Czyta się ją raczej jak powieść, a nie jak poradnik – co sugeruje tytuł. Moim zdaniem jest to raczej zbiór case studies (studiów przypadków): kilku ludzkich historii lub historii firm, z doświadczeń których czytelnik może czerpać garściami. Ponieważ historie te są komentowane przez uczestników/świadków, profesorów, lekarzy, naukowców – poznajemy je jeszcze głębiej, sięgamy drugiego dna. Większość z opisywanych przypadków dotyczy wydarzeń lub osób, o których było głośno na całym świecie.

Mądrzej, szybciej, lepiej – da się? Da!

„Mądrzej, szybciej lepiej” składa się z ośmiu części: Zespoły, Motywacja, Koncentracja, Cele, Zarządzanie kapitałem ludzkim, Podejmowanie decyzji, Pomysłowość oraz Przyswajanie informacji. Tytuły rozdziałów brzmią mało zachęcająco i kojarzą się z książkami dla menedżerów i ludzi sukcesu. Menadżerowie owszem mogą i powinni z nich korzystać, ale uważam, że na lekturze zyskają także zwykli czytelnicy.

Dla mnie książka była kopalnią wiedzy na temat możliwości i umiejętności drzemiących w każdym z nas. Szczególnie zainteresowała mnie historia tragicznego lotu Air France 447 z czerwca 2009 roku. Charles Duhigg, korzystając z dostępnych na temat tej katastrofy materiałów oraz z rozmów z ekspertami lotnictwa, pokazuje jak ważną rolę pełni koncentracja. Piloci, prowadząc supernowoczesny samolot, zaufali technologii. W potwornie stresującej sytuacji nie potrafili się skoncentrować na migających kontrolkach, nie byli w stanie przejąć kontroli nad maszyną – a do katastrofy wcale nie musiało dojść. Tej historii przeciwstawia inne głośnie wydarzenie lotnicze, które miało miejsce ponad rok późnie. Pilot Charles de Crespigny dowodził Airbusem A380-842 podczas lotu Qantas Lot 32. Samolot doznał w powietrzu rozległej awarii, ale dzięki przytomności umysłu kapitana, który zdał się na własne doświadczenie i potrafił znaleźć alternatywne rozwiązanie, wylądował szczęśliwie. Dwie dość podobne historie, ale z jakże różnym zakończeniem! Obie poddaje szczegółowej analizie. Polecam!

Mądrzej szybciej lepiej, Ch. Duhigg

Mądrzej szybciej lepiej, Ch. Duhigg

Inspirujący jest także rozdział „Pomysłowość”, z którego dowiadujemy się, w czym tkwi sukces „Krainy lodu” wyprodukowanej przez studio Disneya. W pierwszej wersje opowieść o Elsie i Annie była zupełnie inna i czegoś jej brakowało. Ponieważ zbliżał się termin premiery, a pierwsza wersja okazała się mało zadowalająca, załoga pracująca nad filmem była podwójnie zmotywowana. Praca zespołowa i czerpanie z własnych doświadczeń zaowocowały gigantycznym sukcesem. Z rozdziały dowiadujemy się także atmosferze towarzyszącej powstawaniu ścieżki dźwiękowej i znanej piosenki „Let it go”.

W pamięć zapadła mi również historia pewnego amerykańskiego mechanika, który po przejęciu przez koncern Toyota amerykańskiej fabryki NUMMI, doświadczył na własnej skórze japońskich technik zarządzania zespołem. To świetna opowieść – mi uświadomiła, jak wielką rolę w dużym koncernie (wbrew pozorom) pełni człowiek na taśmie produkcyjnej.

Chciałoby opowiedzieć się więcej, dużo więcej o „Mądrzej, szybciej, lepiej”. Odsyłam Was zatem do książki. Może i Was zainspiruje?

Mądrzej, szybciej i lepiej w nowym roku

Autor, Charles Duhigg, dziennikarz śledczy „The New York Times”, zdobywca Pulitzera, nie sili się na doradzanie czytelnikowi. Stoi z boku, pokazuje różne warianty, przytacza wypowiedzi ekspertów, rozmawia z uczestnikami wydarzeń. Nie jest czarodziejem ani doradcą, lecz dziennikarzem, który chce pokazać czytelnikowi kawałek rzeczywistości. Bardzo odpowiada mi jego styl pisania.

Na końcu książki zawarł krótki aneks, który podpowiada czytelnikowi, jak korzystać z koncepcji zawartych w książce. Pokazuje to na własnym przypadku, udowadniając, że efektywność da się wypracować.

„Mądrzej, szybciej, lepiej” okazała się dla mnie trafną lekturą na nowy rok, czas podsumowywania i planowania. Mam nadzieję, że dzięki niej moja efektywność wzrośnie.

 

Mądrzej, szybciej lepiej. Sekret efektywności

Tytuł oryginalny: Smarter Faster Better. The Secrets of Being Productive

Wydanie: Warszawa, 1, 2016

Autor: Charles Duhigg

Tłumacz: Bernardeta Minakowska-Koca

Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    No jak jest o Krainie Lodu, to muszę przeczytać 😉

  • Przydałoby mi się robić wszystko mądrzej, szybciej i lepiej, ale czy tak się da? 🙂

  • Hmmmm, brzmi bardzo ciekawie. Lubię książki, które mogą wnieść coś w moje życie. Mi to na pewno by się przydało mądrzej, szybciej i lepiej, także wszystkie wskazówki w tym temacie mile widziane:).

    • Mi też wiele rzeczy pasowałoby robić szybciej i lepiej, mądrzej także:-)

  • Zachęcasz 🙂 jak bedę w księgarni na pewno rzucę okiem 🙂

  • Anna Sakowicz

    Pewnie każdemu przydałoby się popracować nad efektywnością . 🙂 🙂

  • Pingback: #przeczytane w styczniu 2017 - Katarzyna Grzebyk()