„Narratologia” Pawła Tkaczyka. Czy wierzysz w bajki?

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

Jest wrzesień 2016 r. W Kielnarowej pod Rzeszowem trwa konferencja InternetBeta, ważne wydarzenie dla wszystkich zafascynowanych światem Internetu. Pawel Tkaczyk jest jednym z prelegentów. Opowiada o sile storytellingu, przekonuje, że w biznesie wiele od niego zależy. Potem na scenę wchodzi Roman Łoziński z Deloitte. – Pamiętajcie, że ludzie, którzy piszą poradniki i blogi o storytellingu i innych mniej ważnych rzeczach, nigdy nie ubrudzili rąk pakowaniem produktów do wysyłki – mówi. Jak to jest z tym storytellingiem? Czy można go włożyć między bajki? I co z tą „Narratologią”?

Zderzenie tych dwóch prelekcji wywołało lekką konsternację – nie tylko moją. Z konferencji przygotowywałam krótką relację – możecie ją przeczytać tutaj oraz zobaczyć zdjęcia uczestników. Niedługo potem zapisałam się na newsletter u Pawła Tkaczyka  i zaczęłam regularnie czytać jego wpisy (Panie Pawle, albo newsletter szwankuje, albo dawno nic Pan nie rozsyłał). Przekonuje mnie to, o czym pisze autor. Przekonuje mnie storytelling. Na mnie działa. Dobrze opowiedziane opowieści pochłaniam i chcę więcej. Czy storytelling w biznesie działa, co podważał Roman Łoziński (twierdząc, że sukces w biznesie zależy od księgowego-zamordysty) nie wiem. Zapewne tak, skoro Paweł Tkaczyk w ten sposób zarabia na życie.

Lepsza niż ciastko

Dobrze opowiedziana historia „robi dobrze” nie tylko blogerom, pijarowcom, marketingowcom, ale także dziennikarzom i pisarzom. Ba, nawet księżom na ambonie. Dobrze opowiedziana historia jest jak ciastko z poniższego zdjęcia. Smakuje wybornie i czujesz, że nie przestaniesz aż połkniesz całość. Śmiem twierdzić, że nawet jest lepsza, bo odkłada się w głowie, a nie boczkach;-)

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

„Narratologia” jest dobrze opowiedzianym i napisanym poradnikiem o tym, jak tworzyć wciągającą i zapadającą w pamięć opowieść. Zaczęłam ją czytać późnym wieczorem, z zamiarem przeczytania wstępu i pierwszego rozdziału, a… przeczytałam połowę!

Książka jest konkretna, poparta odwołaniami do literatury i historii; zawiera mnóstwo przykładów i cennych wskazówek. W końcu Paweł Tkaczyk nie wymyślił storytellingu ani narratologii. Storytellnig funkcjonuje od dawna, tyle że tak ładnie się nie nazywał. Autor sięga do źródeł, a więc do „Poetyki” Arystotelesa (z którą zapoznawałam się na studiach), do wyniku badań psychologicznych i socjologicznych, także do historii wyssanych z palca, które nigdy nie miały miejsca, a które powtarzają ludzie pod różnymi szerokościami geograficznymi, czując dreszczyk na karku. Narratologia zaś to dział nauki poświęcony badaniom nad opowiadaniem fabuł (literackim – ustnym bądź pisanym, filmowym, komiksowym i każdym innym). Pojęcie zostało zaproponowane po raz pierwszy przez Tzvetana Todorova w 1969 roku. 

Formą, do której często odwołuje się autor „Narratologii”, jest bajka jako stary, sprawdzony sposób opowiadania historii. Pokazuje, jak i dlaczego ewoluowały i robi to na przykładzie „Czerwonego Kapturka”. Gwarantuję, że Czerwony Kapturek już nigdy nie będzie tym Czerwonym Kapturkiem, którego znacie z dzieciństwa. Wszak większość popularnych bajek mocno różni się od swojego pierwowzoru i warto to wiedzieć.

(Jednym z zadań na moich studiach polonistycznych z przedmiotu „Literatura dziecięca” była analiza i interpretacja wybranej bajki. Nie pamiętam, którą analizowałam, za to wszystkim zapadła w pamięć analiza m.in. „Kopciuszka”, jaką przedstawił mój kolega. Posiłkując się artykułami naukowymi, publikowanymi w czasopismach naukowych, wygłosił ciekawy referat o motywach seksualnych występujących w bajkach. Cytował badaczy literatury, którzy twierdzili, że przymierzanie pantofelka i szukanie idealnej stopy do niego ma zupełnie inne znaczenie. Dla prowadzącego zajęcia to było za wiele! Cały czerwony i oburzony  śmiałą interpretacją był gotów nie zaliczyć zadania).

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

Narratologia, Paweł Tkaczyk, PWN 2017

Książka zawiera 14 dość krótkich, ale rzeczowych rozdziałów. Dowiecie się z nich, dlaczego jedne historie mają ogromny wpływ, a inne przemijają w zapomnieniu; co jest sednem dobrej opowieści, jak budować napięcie, jak wyzwalać emocje u czytelnika, czy w jakie perypetie uwikłać bohatera opowieści. Książka Pawła Tkaczyka jest dla mnie cenną lekturą i na pewno będę do niej często wracać. Czego i Wam życzę. Wiem, że moja recenzja jest mało konkretna, ale nie mam zamiaru streszczać tej książki. Nie w tym rzecz.

Ja uwierzyłam w bajkę pt. „Narratologia”. 

Komu poleciłabym „Narratologię”?

Wszystkim, których praca i zainteresowania związane są z pracą ze słowem

  • pisarzom,
  • autorom bajek i opowiastek,
  • dziennikarzom i prezenterom,
  • blogerom i vlogerom
  • specjalistom od marketingu,
  • pijarowcom (zwłaszcza nędznym pijarowcom, jak podkreśla autor)
  • a nawet rodzicom opowiadającym bajki dzieciom.

Myślę, że każdy wyniesie z niej coś dla siebie.

Książkę możecie kupić w księgarni PWN. Trwa promocja, książka kosztuje 34,79 zł zamiast 49 zł.

Tydzień przed premierą książka znalazła się na pierwszym miejscu na liście bestsellerów PWN.
Pierwszy nakład wyczerpał się dwa dni przed oficjalną premierą.

Polecam!

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • A ja jak zawsze pod prąd – nie znoszę niczego analizować, rozkładać na czynniki pierwsze, szukać powiązań, przyczyn i skutków, zawsze idę na żywioł – i w życiu, i w pisaniu, więc to raczej książka nie dla mnie 😉

    • Jeśli nie potrafisz rozebrać opowieści na elementy pierwsze, nie potrafisz powiedzieć, dlaczego jest dobra. Stąd tylko mały krok do: nie potrafisz powiedzieć *czy* jest dobra. A to już niebezpieczne 🙂

    • Ja sporo analizuję;-) Żywioł też lubię, ale u mnie dobry plan i jego realizacja krok po kroku – to podstawa.:-)

  • Chyba mnie przekonałaś. Pawła Tkaczyka znam, cenię i słucham, ale jakoś ciągle nie miałam czasu na książkę.

    • Jak można nie mieć czasu na książkę? 😀

      • Wiem, brzmi to okropnie, ale moja praca polega na ciągłym patrzeniu w mikroskop, dlatego wszelkie treści pochłaniam w wersji audio. A kiedy nie pracuję, jako że sama wychowuję dziecko i przy okazji rozwijam swoją pasję (tango) i drugi biznes, albo nie mam siły na czytanie, albo oczy odmawiają współpracy. Ale wiem, że to pozycja obowiązkowa i niebawem nadrobię zaległości.

        • Wow, tyle aktywności! Świetnie sobie radzisz – a pasja pod tytułem „tango” brzmi ekscytująco:-)

      • Można mieć go za mało, tak jak to jest u mnie;-);-) Mimo to w tym roku przeczytałam już ponad 40 książek;-)

  • Zastanawiałam się nad tą książką, a Twój post znów mi o niej przypomniał 😉 Mam pewne wątpliwości, więc pewnie najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli sama się z nią zapoznam. Kto wie, może też uwierzę w tę bajkę?

  • Zamierzam właśnie kupić tę książkę. Mam nadzieję, że dzięki niej spędzę praktycznie kilka godzin powrotu do domu 🙂

    • Mam nadzieję, że spędzisz też więcej godzin na czytaniu 🙂

    • Na pewno pożytecznie i miło spędzisz tę podróż;-)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Byłam ostatnio na bardzo interesującej prelekcji Adama Piocha na temat storytellingu – i też mnie to przekonało o sile , jaką mają dobrze opowiedziane historie. Z tym że akurat u mnie najlepsze teksty powstają po prostu pod wpływem chwili, weny, impulsu i targających mną emocji – i towrząc je nie zastanawiam się, czy wpisują się w ideę storytellingu, czy też nie 🙂

    Niemniej jednak – na książkę Tkaczyka chyba się skuszę 🙂

    • W książce jest fragment o pewnej opowieści A. Piocha. Mi przeszły ciary po plecach, gdy ją czytałam!!!

    • Adam pożyczył mi kawałek swojej opowieści do książki. Wie, co mówi 😉

      • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

        Ja mam tak jak Karolina- najleszpe teksty powstają pod wpływem chwili 😉

        • U mnie najlepsze teksty powstają pod wpływem garów, które myję ;). Tak tego nie cierpię, że wymyślam sobie różne historie w trakcie :).

      • Wstrząsająca, wspaniała i na szczęście – to fikcja. Nie mniej robi wielkie wrażenie i szarpie emocje.

  • Dzięki wielkie za tę recenzję 🙂 Co do newslettera: nic się nie zepsuło, po prostu od lutego niczego nie napisałem. Poprawię się, obiecuję 🙂

  • Brzmi bardzo ciekawie…

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    Storytelling mnie fascynuje, bo lubię dobre historie. Wstyd się przyznać, ale od dwóch lat mam na półce Zakamarki marki i jeszcze ich nie przeczytałam.

    • Jak przeczytasz i wstawisz na wymianę – jestem pierwsza chętna;-)

  • W ogóle nie znam tych terminów, o których wspomina autor i mimo że bloguję piąty rok, jego też nie znam (i zapewne vice versa). Ja chciałabym napisać coś więcej niż blogowe teksty i może ta książka jest dla mnie. W każdym razie jestem zielona w temacie storytellingu i nawet mam problem, by to poprawnie napisać ;).

    • Sabina, człowiek uczy się całe życie:-) Ja też nie znam wielu osób, ale ponieważ słowo pisane od zawsze mnie wciąga, poznałam stronę Pawła Tkaczyka. Nie bez znaczenia była ta konferencja, o której pisałam. W każdym razie warto znać strorytelling;-)

      • Ale popatrz jak zmienił się ten blogowy świat. Ja jestem pewna, że wiedziałam więcej o blogowaniu te kilka lat temu, gdy zaczynałam. Teraz im bardziej w las, tym więcej drzew, wszyscy idą do przodu, a ja stoję w miejscu, chociaż rzekomo potrafię pisać. Frustrujące jest blogowanie, nic na to nie poradzę. Zajrzałam sobie na stronę autora i osłupiałam. Zdołował mnie.

        • Czemu zdołowałem?

          • Bo takich małych twórców internetowych jak ja czasem dopadają kryzysy, gdy przeglądają taki profil jak Twój. To nic osobistego, rzecz jasna, na szczęście już mi przeszło :).

  • Czytałam „Zakamarki marki” Pawła Tkaczyka, już jakiś czas temu. Pamiętam, że czytało się bardzo dobrze i sporo z niej wyniosłam. Ta książka pewnie też by mi się przydała, bo choć samo pojęcie storytellingu znam, to na pewno wiele nauki jeszcze przede mną 😉

    • Ja z kolei nie czytałam tej książki („Zakamarki marki”), sądzę, że zawiera wiele cennych treści. Jest na mojej liście, a ta liczy chyba już trzy cyfry;-)

  • Myślę, że to coś idealnie dla mnie, ponieważ wpisuję się dokładnie w grupę docelową 🙂
    Poza tym uwielbiam analizować, szukać drugiego dna, zastanawiać się, doszukiwać w tekstach przekazów, które często ukryte są między wierszami. I bardzo się cieszę, że jak zawsze Twoja recenzja pozostawia wiele pytań, bo tym bardziej chętnie sięgnę po książkę.

    Co do pozycji „Zakamarki marki” – polecam. U mnie lektura zrobiła niemałą rewolucję w postrzeganiu budowania marki, przygotowania się do tego i działań, które przyniosą skutek.

    • Kasia, Twoje polecenie jakiejś książki, też dla mnie dużo znaczy, więc pewnie przeczytam „Zakamarki marki”.

  • Dream

    Nie słyszałam jeszcze o tej książce muszę nadrobić zaległości- koniecznie! 😉 Tym czasem zapraszam na mój blog ! 🙂 http://mylitlebaby.blox.pl/html

  • Pingback: Pyszna rolada biszkoptowa z kremem i truskawkami - smak dzieciństwa - Katarzyna Grzebyk()