Jak oszczędzać na przyszłość dzieci i mieć pasję, która kosztuje

przyszlosc-dziecka

Niedawno usłyszałam od znajomych, którzy z podziwem patrzyli na mój księgozbiór, że moja czytelnicza pasja musi sporo kosztować. Książki przecież tanie nie są, a u mnie uginają się pod nimi półki! Postanowiłam zdradzić sekret. Wiele książek dostaję od wydawnictw oraz autorów albo w prezencie od bliskich. Trochę książek też kupuję, ale zawsze w bardzo promocyjnych cenach, tak żeby nie naruszyć domowego budżetu. Bo domowy budżet, jak u większości statystycznych Polaków, i u nas jest mocno ograniczony. Codzienność i życiowe priorytety skutecznie potrafią wybić człowieka z sympatycznego bujania w obłokach. A priorytetem jest rodzina, zdrowie, miłość i bezpieczna przyszłość naszych dzieci.

Jak każda rodzina, i my mamy swoje małe i duże marzenia. Wiele z nich się już spełniło, inne cierpliwie czekają w kolejce. Takim, które jest spychane na sam koniec listy, u nas są rodzinne wyjazdowe wakacje. To głównie ja o nich marzę, bo dzieciom póki co chyba jest wszystko jedno, czy wakacje spędzają w domu na wsi, czy na jakimś wyjeździe w Bieszczady lub za granicę. Natomiast ja od kilku lat marzę o wspólnym wakacyjnym wyjeździe, połączonym z odpoczynkiem, wycieczkami i zwiedzaniem. Bez telefonów i laptopów, tak żeby naładować wewnętrzne baterie. I wiecie dlaczego ciągle nie udaje się go spełnić? Koszt wakacji to jedno – choć przecież wcale nie muszą być drogie, można spędzić je pod namiotem – a zgranie urlopów mamy i taty to drugie. Mimo to nie poddaję się. Kiedyś musi się udać!

Mamy też inne marzenia. Syn chciałby trenować piłkę nożną. Klub sportowy w mieście odpada z przyczyn logistycznych, zaś na zajęcia do okolicznych klubów nie możemy zdążyć po moim powrocie do domu. Czekam więc na przyszłoroczny nabór do najbliższego klubu. A nuż się powiedzie?

Wychowanie jednego dziecka kosztuje w Polsce od 176 tys. do 190 tys. zł

Innym celem jest zapewnienie dzieciom przyszłości poprzez oszczędzanie. A ta rysuje się niepewnie, biorąc pod uwagę doniesienia na temat wysokości naszych ewentualnych emerytur. Moi rodzice stawali na głowie, żeby zapewnić byt rodzinie. I choć my jesteśmy teraz w lepszej sytuacji niż oni wtedy, przyszłość nasza i naszych dzieci może wyglądać… no właśnie, jak? To już temat na całkiem osobny wpis.

Ważne jest też uczenie dzieci gospodarowania finansami. Jak spora grupa rodziców uczymy tego oszczędzania i wydawania dzięki drobnym sumkom w skarbonkach:-) Tak na początek.

skarbonka

Czy wiecie, że w 2015 roku Centrum im. Adama Smitha oszacowało, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce (do osiągnięcia 19. roku życia) mieści się w przedziale od 176 tys. do 190 tys. zł, a dwójki dzieci – od 317 tys. do 350 tys. zł? W przypadku rodzin z trójką dzieci koszty te wynoszą od 421 do 460 tys. zł.

Biorąc pod uwagę te obliczenia, trochę już wydaliśmy, a przed nami jeszcze wiele, wiele wydatków… I jak tu oszczędzać?

IKZE, czyli jak oszczędzać na przyszłość dzięki 500+

Sposobów na oszczędzanie jest wiele, a dzięki 500+, które otrzymuje wiele rodzin, staje się całkiem realne. Część rodzin przeznacza 500+ na bieżące wydatki, są też ci, którzy inwestują tę dodatkową kwotę w różne produkty finansowe.

Jednym ze sposobów oszczędzania jest IKZE, indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego, które pozwala oszczędzać na dodatkową emeryturę. Choć konto ma w nazwie słowo emerytalne, jego posiadanie daje korzyści osobom w każdym wieku. Główną korzyścią krótkoterminową jest możliwość odliczenia wpłat na IKZE od podstawy opodatkowania za dany rok kalendarzowy. W rozliczeniu za 2016 r. ulga może wynieść nawet 1557 zł (przy maksymalnej wpłacie i trzecim progu podatkowym). Przy pierwszym progu podatkowym wpłacie rocznej 4866 zł będzie to zwrot w wysokości 875 zł.

Na czym polega IKZE

– Wpłaty na IKZE odliczysz od swojego dochodu rocznego, a więc zapłacisz mniejszy podatek.

– Jeśli inwestujesz w III filar, nie interesują cię niekorzystne zmiany w polskim systemie emerytalnym. Gromadzone pieniądze są twoją własnością.

– Pieniądze nie są zamrożone, możesz je wypłacić w dowolnej chwili. Zachowasz wtedy wypracowane zyski, ale zapłacisz podatek dochodowy.

– Wypłata z konta IKZE po ukończeniu 65. r. ż. zostaje objęta 10% ryczałtowym podatkiem dochodowym, czyli stawką niższą niż np. 18% lub 32%, które obecnie płacisz od dochodu

– Pieniądze zgromadzone na IKZE są dziedziczone przez osoby, które wskażesz. Nie zapłacą one podatku od spadków i darowizn, jedynie zryczałtowany podatek dochodowy w wys. 10 %.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na temat oszczędzania na przyszłość, wejdź na stronę  Wyciśnij więcej pieniędzy i zostaw namiar na siebie, a skontaktuje się z Tobą doradca.

Jak Wy oszczędzacie na przyszłość swoich dzieci? Budżet domowy pozwala Wam na to czy nie?

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Warto oszczędzać na przyszłość naszych dzieci, nawet jeśli w danym momencie dysponujemy niewielką kwotą na ten cel. Zawsze budżet można tak zorganizować, że taka kwota po prostu się znajdzie.

  • Jakis czas mieliśmy jakieś dodatkowe cos , chyba nawet IKZE 🙂

  • Oj, to nie na moją głowę, ja umiem tylko wydawać pieniądze 😉

  • Anna Sakowicz

    Wiadomo, że książki kosztują, ale to najlepsza inwestycja, bo korzysta na tym cała rodzina, a przykład czytających rodziców, dla dziecka jest bezcenny. Ja mojej córce niedługo po urodzeniu założyłam polisę posagową z planem edukacyjnym z myślą o studiach. I dzisiaj mam komfort, że o tym dawno temu pomyślałam. 🙂

    • Tak, książki to świetna inwestycja to prawda. A polisa posagowa pewnie teraz lub za chwilę sporo ułatwi w codzienności waszej rodziny:-)

  • Nie zdawałam sobie sprawy, jak duże są takie łączne wydatki na dziecko. Oczywiście wiem, że rzeczy dla dzieci sporo kosztują (w końcu też je kupuję 🙂 ), ale taka łączna liczba robi wrażenie ! Myślę, że warto znaleźć w swoim domowym budżecie pieniądze na przyszłość dzieci. Szczerze mówiąc musimy bardziej przyjrzeć się tematowi, by zacząć już wkrótce – od odkładania małych kwot, które nie będą dużym obciążeniem, a jednak będzie to zawsze „coś” 🙂

    • Mnie też ta liczna zszokowała, ale coś w niej musi być:-)

      • Z pewnością 🙂 Jak sobie wszystko podliczymy to jest to bardzo realne. Same ubrania dla dzieci, akcesoria kosztują niemałe pieniądze. A jeszcze edukacja, zajęcia… i uzbiera się całkiem spora kwota 🙂

  • Kasiu, poruszylas wazny temat, ja jakos tak beztrosko go unikam. Bo niestety finansow starcza nam ledwie na biezace wydatki. Choc udalo mi sie moich dorastajacych synow zapisac na kung fu. Nie dlatego ze chcieli. Ale dlatego, ze wydawalo sie nam ze to jest inwestycja w ich przyszlosc. Ale o odkladaniu pieniedzy poki co moge tylko pomarzyc. Choc mam poczucie, ze powinnam sie tym tematem glebiej zainsteresowac. Ale to jest temat z tego gatunku, ktorego unikam, bo po prostu nie wiem, nie umiem…. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • My też musimy się poprawić w kwestii oszczędzania na przyszłość dzieci. Moim zdaniem, Beatko, trening kung fu to całkiem dobra inwestycja – oby zaprocentowała!

    • To jest własnie niestety problem wielu rodzin i widzę, że nie tylko w Polsce. Chciałaby się coś odłożyć na tak zwaną „czarną godzinę”, również na dodatkową emeryturę i chociaż na jakiś wyjazd raz w roku. Jednak przeciętne pensje sa takie, że ledwo da się z nich wyżyć przez miesiąc, a co dopiero mówić o odłożeniu czegoś ekstra.

      • Niestety, tak jak mówisz, przeciętne pensje są niskie, więc liczy się każdy grosz. Wiele lat temu, kiedy byłam sama, miałam pewien produkt finansowy oszczędnościowy. Potem go zlikwidowałam, bo nie miałam z czego odkładać. Ale teraz, na dzieci, warto:-)

  • Kasiu, ja niestety nie posiadam dzieci i to jest minus. Jednak, że jestem optymistką, to w tym momencie dostrzegam plus tej sytuacji, ponieważ nie muszę martwić się o przyszłość finansową dzieci;). A tak mówiąc serio, to uważam, że każdy powinien myśleć zarówno o przyszłości dzieci jak i o swojej. Nie zawsze będziemy piękni, młodzi i sprawni. Nie zawsze też nasza przyszła emerytura będzie w stanie pokryć wszystkie koszty naszego utrzymania. Także lepiej teraz o tym pomyśleć. A Tobie Kasiu życzę, żebyś w 2017 roku spełniła swoje wakacyjne marzenia:). A w jakie miejsce najbardziej chciałabyś pojechać?

    • Dzięki Aniu:-) tam, gdzie jest ciepło i dobre jedzenie, czyli Toskania. Może też być Chorwacja:-):-) Jednak tak jak pisałam, zgranie urlopów ciągle się nam nie udaje:-(

  • Jako Mama trójki dzieci doskonale wiem, o co chodzi z tymi wydatkami.
    Mam wrażenie, że nasze Dzieciaki ciągle czegoś potrzebują i ciągle z czegoś wyrastają. Niestety nikt nie ma kieszeni bez dna, a pensje również nie są nadzwyczaj wysokie. Ciężko również odłożyć, ponieważ bardzo dużo kosztuje nas realizowanie pasji Marysi i materiały do jej „plastycznych szaleństw” oraz zajęcia Magdaleny. Kiedyś nie planowaliśmy tak dokładnie, teraz bardzo się staramy, by nie inwestować w coś, co nie jest nam tak naprawdę potrzebne, a otrzymaną kwotę przeznaczyć na coś bardziej istotnego 🙂

    • Znam temat, choć mamy o jedną pociechę mniej niż Wy, no i nasze maluchy nie mają jeszcze jakiejś konkretnej pasji… ale wiem, jak jest z wydatkami. Buty, czapka, bluzka, szczoteczka, pasta, składka na radę rodziców, składka na to, składka na tamto, ubezpieczenie, wyjazd dzieci do teatru… pieniądze nie mogą zagrzać miejsca w portfelu.

  • Chciałabym mieć środki, które mogę odłożyć na przyszłość. Niestety, to są raczej małe kwoty. Większość domowego budżetu idzie na bieżące wydatki i drobne przyjemności. Bo życie nie polega tylko na ciężkiej pracy i siedzeniu w domu przed TV, ale również chciałoby się od czasu do czasu gdzieś wyjść, coś kupić – książkę, płytę, ukulturalnić się. I w ten sposób odkładanie nie wchodzi w grę, bo odkładać trzeba mieć z czego…

    • Zarobki, niestety nie powalają na kolana…. nie wiem, jak jest z pensjami w Twoim mieście i regionie, ale ja mieszkam na Podkarpaciu, które ciągle jest gdzieś na końcu, jeśli chodzi o wysokość pensji. Najlepsze jest to, że pracuję już od 12 lat, a emerytura, jak wierzyć doniesieniom, będzie mrzonką…

  • Myślę, że jak ktoś wcześniej obywał się bez bonusa z 500 + to teraz warto tę nadwyżkę odkładać właśnie na przyszłość dzieci. No chyba, że ewentualnie inwestować te pieniądze w ich rozwój.