„Wędrowne ptaki”, czyli jak uczyć dzieci tolerancji

Wędrowne ptaki, M. Roher

Wędrowne ptaki, M. Roher

„Wędrowne ptaki” Michaela Rohera to nowość Wydawnictwa Prószyński i S-ka adresowana do dzieci w wieku 5+. Ponieważ książka traktuje o tolerancji i szacunku dla odmienności, sięgnęłam po nią zaciekawiona tym, jak autor podaje tak trudną treść tak małym czytelnikom, używając przy tym języka literackiego. Czy jest to zrozumiałe dla młodego odbiorcy? Czy odnajdzie się w świecie przedstawionym? Pojawiło się wiele pytań.

„Wędrowne ptaki” to krótka, lapidarna wręcz opowieść licząca 32 strony, z których zdecydowaną większość zajmują charakterystyczne ilustracje. Rysunki są specyficzne i podejrzewam, że sporej części czytelników (tych dorosłych) nie przypadną do gustu. Oszczędna linia i kolorystka obracająca się w tonacji czarno-brązowo-szaro-pomarańczowej są dość sugestywne i surowe. Dla mnie idealnie odzwierciedlały treść książki i znakomicie oddawały poczucie obcości, inności, braku akceptacji i pustki, jednak na dzieciach nie zrobiły większego wrażenia. Być może z czasem zmienią zdanie?

Wędrowne ptaki, M. Roher

Wędrowne ptaki, M. Roher

„Wędrowne ptaki” to książka o rodzącej się przyjaźni Łukasza i Paulinki, która przybyła do miasteczka wraz z grupą Wędrownych Ptaków, szukając schronienia (czytelnik może sobie dopowiedzieć, przed czym uciekają i np. powiązać to z aktualną sytuacją geopolityczną i imgrantami). Rozwój przyjaźni dzieci został ukazany na tle zmieniających się pór roku. Nowi przybysze różnią się od mieszkańców miasteczka wyglądem, słownictwem i zwyczajami, czym wzbudzają podejrzliwość. Przybyli nie wiadomo na jak długo. Może na chwilę, na jakiś czas, może są tu „przejazdem” i za chwilę wyruszą dalej w świat?

Czy jednak muszą ciągle wędrować? Niestety, mieszkańcy miasteczka nie są skorzy do pomocy, niekoniecznie chcą się dzielić swoimi zapasami. Tylko jedna dobra kobieta – pani Lorenz okazuje się odważna i mądra i nie boi się udzielać pomocy tym, którzy jej potrzebują:

„Ludzie często boją się obcych. Dlatego nie chcą się z nimi niczym dzielić ani nawet zbliżyć się do nich” – mówi.

Wrażliwość pani Lorenz dzieli Łukasz, który zaprzyjaźnia się z Paulinką i postanawia sprawić, aby nowa koleżanka dobrze czuła się w obcym miasteczku, jeśli jej rodzice zdecydują się w nim zostać.

Wędrowne ptaki, M. Roher

Wędrowne ptaki, M. Roher

„Wędrowne ptaki” to książka o trudnej tematyce – o szukaniu porozumienia i poznawaniu się, o szacunku wobec odmienności i fascynacji nią, o potrzebie niesienia pomocy i odpowiedzialności za drugiego człowieka – ale podanej w przystępny dla młodego czytelnika sposób. To ciepła, mądra i prosta opowieść, która na pewno utkwi w pamięci dziecka. 

Wędrowne ptaki, M. Roher

Wędrowne ptaki, M. Roher

Warto wspomnieć, że Michael Roher był wielokrotnie nagradzany za twórczość literacką i plastyczną (m.in. Austriacką Nagrodą w kategorii Książka dla dzieci i młodzieży, wpisaniem na Honorową Listę IBBY oraz nagrodami Romulus-Candea-Preis 2009 i White Ravens 2012), a za książkę „Wędrowne ptaki” otrzymał Nagrodę Miasta Wiednia w kategorii Książka dla dzieci.

Książkę polecam Wam do czytania Waszym pociechom, a tym, które już potrafią czytać -do samodzielnej lektury.

Michael Roher, Wędrowne ptaki
Kategoria: Dla dzieci i młodzieży
ISBN: 978-83-8097-099-1
Data wydania: 28.03.2017
Format: 210mm x 286mm
Liczba stron: 32
Cena detaliczna: 29,90 zł
Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska

Katarzyna Grzebyk

Witaj! Mam na imię Katarzyna. Jestem mamą dwójki dzieci oraz żoną żołnierza. Od 12 lat zawodowo "bawię się" słowem - jestem dziennikarką, redaktorem i korektorem tekstów. Mieszkam w małej wsi na Podkarpaciu. Czasem piszę wiersze i opowiadania. Czytasz właśnie mój lifestylowy blog o literaturze, dziennikarstwie i rodzinie. Chcesz poznać mnie lepiej? Zapraszam na stronę "O mnie"

You may also like...

  • Piękna książka z ważnym przesłaniem.

  • Jestem bardzo ciekawa czy rodzina Paulinki w końcu zostanie w miasteczku Łukasza, czy niestety będzie musiała odejść. Mam nadzieję, że ludzie okażą się ludźmi. Na pewno po książkę sięgnę, by móc odpowiedzieć sobie na te pytania.

  • Brzmi jak wartościowa pozycja, ale te ilustracje wydają mi się smutne.

    • Chyba właśnie takie są, mi pasują do tej treści, ale fakt, że tonacja kolorystyczna jest raczej melancholijna:-)

  • Ooo przed chwilą widziałam ją na innym blogu i wcześniej też 😉 Dopisana do naszej listy 🙂

  • Swietnie, że są takie pozycje, bo tolerancji trzeba uczyć od najmłodszych lat.

  • Pingback: Jaki był Twój kwiecień? Podsumowanie miesiąca - Katarzyna Grzebyk()

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Wszyscy powinni przeczytać taką książkę, w końcu tak mało tolerancji jest w dzisiejszym świecie 🙂